Kozubek: Mariusz Maciejski jest w świetnej formie
Rewelacyjny Spartakus Daleszyce pokonał Unię Tarnów 3:0 po golach Wiktora Wołowca, Mariusza Maciejskiego i Damiana Gila z karnego i awansował na trzecie miejsce w trzecioligowej tabeli. Trener beniaminka, Dariusz Kozubek twierdzi, że jego ekipa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a przed nią trzy potyczki ligowe i finał Pucharu Polski na szczeblu okręgu z KSZO w Ostrowcu. – Prawdziwych mężczyzn nie poznaje się po tym jak zaczynają… - mówi Kozubek.
Golicie wszystkich. Unia łatwo pękła?
Dariusz Kozubek, trener Spartakusa: Chcieliśmy sobie zapewnić tym zwycięstwem utrzymanie. Zespół podszedł do gry zmotywowany i pokazał kawał dobrego futbolu. Kolektyw, jaki tworzymy świetnie współpracuje. Już jednak trzeba myśleć o kolejnych wyzwaniach, a w następnej kolejce nie możemy skorzystać z Gębury, Kołomańskiego, Kalety, Maciejskiego. Na ich miejsce mam jednak ludzi.
Podobno Maciejski zaczął grać na miarę oczekiwań?
W niego wierzyłem od początku sezonu, może poczuł zaufanie i naprawdę prezentuje się ostatnio wybornie. Chłopak ma taką formę, że momentami ręce same składają się do oklasków. Strzelił gola, zrobił karnego, wcześniej był jokerem, a obecnie ma miejsce w podstawowym składzie. Gdy go zabraknie na pewno sobie poradzi Kuba Olearczyk, też dający dowody swoich możliwości nie raz.
Trzecia liga jest nie taka mocna, czy może Spartakus jest tak dobry?
Wszystko po trochu. Nie chcę być trenerem, który każe się podopiecznym bronić. Stawiam na ofensywny futbol, koncentrację w tyłach i maksymalne zaangażowanie. W Spartakusie udało nam się stworzyć zespół. Chłopaki nie tylko razem grają, ale potrafią się bawić, śpiewać. Wyniki wpływają zawsze budująco, rośniemy, lecz wiem, że trzeba uważać i zachowywać pokorę.
Fot. Kamil Walas



