Huśtawka
Bartek Pańtak zapowiadał z zespołem Stawecki Holding detronizację Banga na trójkach. Doszło do niej, ale nie za sprawą Bartka i jego ekipy, która na Grudniowym 2021 znajdowała się na huśtawce nastrojów.
Sytuację pokrzyżował wypad Pańtaka na egzotyczne wczasy z ukochaną, a po nim kwarantanna kapitana drużyny. Stawecki Holding musiał sobie radzić bez lidera, ale w pierwszej rundzie OPEN wyszło to nieźle. Co prawda zajął tylko trzecie miejsce, za to bez porażki, no i remis z Bangiem 0:0. Dobrze na hali Fabryki Futbolu radził sobie Eryk Borczyński, który na trójkach opuścił Real Łaziska, który pomógł wprowadzić się do tej odmiany futbolu Szymonowi Góreckiemu. Do Staweckiego ładnie wkomponował się Jakub Olearczyk, gwiazda GKS Zio-Max Nowiny i w bramce Hubert Banach, zawodnik ŁKS Probudex Łagów. Na Grupie Piotra Dębińskiego Stawecki Holding zagrał bez zmienników, ale solidnie i sięgnął po trofeum. To było dobrą zapowiedzią przed drugą rundą, którą też ekipa Pańtaka zaczęła we trójkę. W ofensywie wyglądała nieźle, gorzej w tyłach. Mecz z Urzędem Marszałkowskim był do wygrania, ale defensywna niefrasobliwość oznaczała brak nawet punktu. Potyczka z Rabarbarem układała się po myśli Staweckiego, prowadzenie 3:1, pełna kontrola, ale po wejściu spóźnionego, rozkojarzonego Góreckiego Rabarbar przejął kontrolę. Nie pomógł też Borczyński, wyraźnie w kiepskiej dyspozycji i porażka w tak ważnym meczu zamknęła Staweckiemu Holding drogę do szesnastki. Oczekiwania zawiódł Szymon Górecki, wychowanek Ruchu Chorzów narzekał na śliski parkiet. Szkoda tylko, że zapomniał właściwego stroju, ale cóż, tak czasami bywa po ciężkich sobotnich wieczorach. Parkiet nie przeszkadzał młodej ekipie Koroneczki 2006, która zlała 4:0 faworyta grającego już bez Olearczyka, który musiał wcześnie opuścić SP 1. W kolejnym spotkaniu Stawecki Holding też się nie popisał, bo remis z Granatem Borki 2006 5:5. O dziwo, w tym spotkaniu 4 trafienia zaliczył Górecki, gość, który naprawdę potrafi kopać piłkę, ale sam sobie utrudnia zadania, także wymówkami. Może w Neptunie Końskie dotrze do niego trener Arkadiusz Bilski, bo chyba warto. Już bez Góreckiego, Borczyńskiego, Olearczyka, Banacha, za to z Pańtakiem Stawecki Holding przystąpił do Grupy VIP Probudex Łagów im. Krzysztofa Retlikowskiego. W Zagnańsku hitem był występ Sebastiana Przyrowskiego, 9-krotnego reprezentanta Polski, Pańtak ściągnął także Mikołaja Kwietniewskiego z ciekawym CV (m.in. Fulham). Niestety, mimo dobrej gry, także Kacpra Raka VIP-ów podbić się nie udało. W ćwierćfinale po zaciętym boju Stawecki Holding uległ Bangowi po golu w końcówce Adama Imieli. Bartek Pańtak nie zrealizował z zespołem tego co zapowiadał, ale sam chce poczekać na zdrowego Karola Armatę i go pokonać. A w 2022 roku na Grudniowym mają być finały. Pańtak, wicemistrz trójek 2020 z Dawideksem już wie jak planować sobie zagraniczne wyjazdy, sympatia zrozumie.
Stawecki Holding – Turniej Grudniowy 2021
II runda, Mistrz Grupy Piotra Dębińskiego, ćwierćfinał Grupy VIP Probudex Łagów V im. Krzysztofa Retlikowskiego
18 meczów: 9-5-5, 55-39
Jakub Olearczyk 17 goli, Hubert Banach 10, Eryk Borczyński 7, Szymon Górecki 7, Kamil Koszela 6, Kacper Rak 3, Łukasz Jamróz 2, Sebastian Przyrowski 2, Mikołaj Kwietniewski 1, Bartosz Pańtak.















