Wawrylak jak Riquelme
Sparingi to tylko sparingi, ale na nich padają piękne gole. Mateusz Wawrylak z Pogoni Staszów w konfrontacji z Koroną II Kielce z połowy boiska przelobował bramkarza w stylu speca od takich trafień, Juana Romana Riquelme.
Riquelme występował w Barcelonie, Villarreal, dorobił się statusu legendy Boca Juniors, z którym trzykrotnie sięgnął po Copa Libertadores. Wawrylak po przejściu z Alitu Ożarów gra w Pogoni Staszów. Jesień nie była w jego wykonaniu najlepsza, ale trener Paweł Czaja twierdzi, że stać go na wyższe klasy rozgrywkowe. Oby mu się tylko chciało chcieć. Na sztucznym placu Politechniki Kielce na pewno się chciało, ale też innym zawodnikom Pogoni. W świetnej formie znajduje się Paweł Markowicz, autor dwóch goli (jeden z karnego). Biega jak nakręcony, szaleje w ataku, obronie, raz tylko przeholował z ostrym wejściem (na lidze byłaby czerwień). Ernest Rozmysłowski wraca na swoje najlepsze obroty, Bartek Pańtak w obronie interweniuje niczym najlepsi środkowi defensorzy Pucharu Narodów Afryki i tworzy ciekawy tercet z Patrykiem Delą i Marcinem Sudym. Pogoń w ofensywie stara się grać agresywniej i szybciej, a z Koroną II zaimponowała skutecznością. W zespole Marka Mierzwy zagrało kilku testowanych m.in. Jakub Janiczek z Champions Warszawa, syn Konrada, byłego zawodnika Korony Kielce, GKS Nowiny, Wiernej Małogoszcz. Jakość było widać, mimo może zbyt jednostajnego tempa faworyt czwartej ligi stworzył kilka świetnych okazji, ale większość zmarnował. Sparingi są jednak po to by sprawdzać, testować. Czasami objawi się podczas nich ktoś jak Mateusz Wawrylak, a teraz może mu się zacznie naprawdę chcieć…
Sparing
9.02.2021, środa – boisko Politechniki Kielce
Korona II Kielce – Pogoń Staszów 2:4 (1:3)
Gole: testowany, Karol Turek – Paweł Markowicz 2 (jedna z karnego), Ernest Rozmysłowski, Mateusz Wawrylak.









