Inny poziom
- Rywal był w tym meczu od nas o dwie klasy lepszy – powiedział po sparingu z ŁKS Probudex Łagów Mariusz Ludwinek, trener GKS Zio-Max Nowiny. Jego drużyna przegrała 0:4.
Zespół z Łagowa mierzy wysoko w trzeciej lidze. Zimą solidnie się wzmocnił, a w sparingu zabrakło kilku kluczowych piłkarzy, m.in. Mateusza Zachary, byłego reprezentanta Polski. Już do przerwy ŁKS prowadził 3:0 po trafieniach Damiana Urbana, Adriana Bielki, Kacpra Chełmeckiego. W drugiej części bramkę dołożył Dani Jodar. Podopieczni Ireneusza Pietrzykowskiego szybko operowali piłki, byli bardzo ruchliwi i skuteczni. – Byłem zadowolony z intensywności i organizacji gry, widać było też jakość – powiedział Pietrzykowski, który miał pretensje, że przy golu na 0:1 Damian Urban nie uderzył z pierwszej piłki, tylko przyjął, poczekał i dopiero przymierzył. Przypominało to sytuację z kiedyś z Dynama Kijów, kiedy młody Andrij Szewczenko zabawił się podobnie i zebrał bury od Walerego Łobanowskiego. – Trenerze, gol – rzucił Szewa do szkoleniowca, uśmiechnął się, Łobanowski odpowiedział tym samym. Pietrzykowski też ma dużo powodów do uśmiechów, a czeka go zapewne ekscytująca runda wiosenna. – Życzę Łagowowi awansu do drugiej ligi – puentuje Mariusz Ludwinek. /JKM/






