Upadek Lubrzanki
Stało się to co miało się stać, Lubrzanka Kajetanów wycofała się z czwartej ligi, a klub zaprzestał prowadzenia działalności. Powodem jest zbyt niska dotacja przyznana na rok 2022 przez Urząd Gminy w Zagnańsku.
Wiele osób pewnie będzie mieć satysfakcję z upadku Lubrzanki, a bardziej z niepowodzenia Zenobiusza Foksa, od początku związanego z klubem. Oczywiście do funkcjonowania Lubrzanki było mnóstwo zastrzeżeń, ale nie da się ukryć, że najwyżej jeszcze do tej pory klasyfikowanej w świętokrzyskiej hierarchii futbolowej ekipie brakowało konkretnego wsparcia. Mówiono – Zenek to, Zenek tamto, ale nie zaoferowano jakiś ciekawych pomysłów. Foks zdaje sobie sprawę z popełnianych błędów, ale to dzięki jego wysiłkom Lubrzanka funkcjonowała, a mimo tylu przeszkód grała w czwartej lidze świętokrzyskiej. Owszem, zaniedbano kwestie młodzieży, ale z drugiej strony w zespole z Kajetanowa ogrywali się juniorzy z Korony Kielce, Orląt Kielce, innych klubów. Kto chciał mógł zyskać. Czasy są teraz ciężkie, nawet ciency zawodnicy się cenią, a niekoniecznie chce im się trenować. W sezonie 2021/22 frekwencja na zajęciach Lubrzanki była fatalna, a przy pustej kasie klubu pogłębiały się problemy kadrowe. Zenobiusz Foks szukał ludzi, namawiał, nie wiedząc czy dostanie odpowiednie wsparcie. Nie dostał, a jeszcze przydarzyły się dwa włamania do siedziby klubu, które pogorszyły sytuację. W końcu na Walnym Zgromadzeniu zdecydowano powiedzieć STOP. Jakby nie patrzył szkoda, bo jeszcze kiedyś Lubrzanka grała w trzeciej lidze, tej z trzeciego poziomu rozgrywkowego i ogrywała u siebie Termalikę Nieciecza. Przez klub z Kajetanowa przewinęło się od groma dobrych zawodników. Na Zenka narzekano i narzekano, ale prawda jest taka, że bez niego już takiej piłki w Lubrzance nie będzie. Nie będzie Lubrzanki, jej już nie ma… /JKM/ Fot. Kamil Bielaszewski









