Profesor Kaczmarek
Star Starachowice ma najmocniejszą defensywę w czwartej lidze i w starciach z Moravią Anna-Bud, drużynie o sporym potencjale w ataku nie dał sobie wbić gola. W Starachowicach wygrał 2:0, w rewanżu padł bezbramkowy remis.
Ci, którzy spodziewali się gradu goli w Brzezinach przeżyli zawód. Obie strony trzymały się jakby w klinczu, czuły do siebie respekt, chyba zbyt dużo, trochę brakowało odwagi. Star musiał sobie radzić bez trzech ważnych zawodników – Chrzanowskiego, Szydłowskiego i Grunta przez co jakość z przodu spadła. Moravia próbowała zdobywać przewagę na flankach co jej się udawało, ale wtedy najczęściej do akcji wkraczali stoperzy gości – Bartosz Gębura i Mateusz Jagiełło. Obaj zagrali kapitalne zawody. Lepsze okazje w przeciągu spotkania miał Star, najbliżsi strzelenia goli byli Karol Kopeć i Piotr Mikos.
Oceniając Moravię
Wyjściowe ustawienie 4-1-4-1, mocna para środkowych obrońców, dobrze dwaj środkowi pomocnicy. Gospodarze próbowali zdobywać przewagę w bocznych sektorach, gdzie do pomocy włączali się Michał Zawadzki i Jakub Rabiej. Gdy jednak udało się tam osiągnąć powodzenie na przeszkodzie stawali Gębura i Jagiełło. Po wejściu Kolumbijczyka Luisa Sancheza ludzie Macieja Śmiecha przeszli na 4-4-2, ale to nic nie zmieniło. Strzały też powinny być lepsze. Na pewno w drugiej rundzie jako zespół Moravia Anna-Bud wygląda dużo lepiej, warto też zwrócić uwagę na dobrą dyspozycję Bartka Młynarczyka.

Przyglądając się Starowi
Nie ma przypadku w tym, że Star traci mało goli, z Moravią zaliczył trzynaste spotkanie na zero z tyłu. Obrona jest stabilna, uzupełniają ją defensywni pomocnicy, Jakub Nowocień był klasą dla siebie na tle świetnie wyszkolonych technicznie rozgrywających gospodarzy. Marcin Kaczmarek to już w ogóle temat na inne opowiadanie, ale to już niżej. Z przodu brakowało kropki nad i, pewnie też jakości.
Piłkarz Meczu
Pan Marcin Kaczmarek. Na lewej pomocy bez zastrzeżeń, w jeden na jeden kozak, podania do partnerów wzór. Poszedł na dziesiątkę i rzucał takie prostopadłe piłki, że czapki z głów. Niestety dla Staru nie miał kto tego wykończyć. Kiedy jesienią 2005 Kaka siedział na trybunach na Old Trafford w Manchesterze przy okazji meczu Anglia – Polska po dwóch spotkaniach w drużynie narodowej nie spodziewał się, że kilkanaście lat później będzie gwiazdą czwartej ligi. Ważne, że piłka nadal daje mu przyjemność, a oglądanie jego w akcji cieszy. Choćby Karola Lurzyńskiego, który z EBS zajął czwarte miejsce w Turnieju Grudniowym trójek i skorzystał z okazji i zrobił sobie zdjęcie z byłym asem Korony Kielce.
Mecz w liczbach
|
Moravia |
|
Star |
|
0 |
gole |
0 |
|
2 |
strzały celne |
2 |
|
8 |
strzały niecelne |
4 |
|
3 |
strzały zablokowane |
3 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
6 |
rogi |
2 |
|
16 |
faule |
13 |
|
11 |
ręki |
0 |
|
1 |
spalone |
4 |
4 liga (5 poziom)
20.03.2022, niedziela
Moravia Anna-Bud Morawica – Star Starachowice 0:0
Moravia: P. Kubicki – Woś, Mateusz Zawadzki, B. Młynarczyk, F. Rogoziński (78 W. Młynarczyk) – Węgliński (55 Gadowski) – Maciej Pokora (59 Luis Sanchez), Michał Zawadzki, Rabiej, Łukasz Zawadzki (83 Miszczyk) – Michał Rybus (75 Gilewski).
Star: K. Zacharski – Styczyński, Gębura, Jagiełło, P. Stefański – Mikos, Nowocień, Kozakiewicz, M. Kaczmarek (81 Malec) – Kidoń (66 Kosztowniak), Marzec (66 Kopeć).
Sędziował: Mateusz Kowalski.
Widzów: około 200.
JKM / Fot. Tomasz Wierzbicki




