Sousa się ratuje
Po przegranym dwumeczu w finale Mistrzostw Stanu Carioca wielu kibiców Flamengo domagało się zwolnienia Paulo Sousy. Były selekcjoner reprezentacji Polski obronił się zwycięstwem w spotkaniu Copa Libertadores.
Flamengo zawaliło pierwsze starcie w stanowym finale z Fluminense i uległo odwiecznego rywalowi 0:2. W rewanżu padł remis 1:1, a nadzieje w serca fanów wlało trafienie Gabriela Barbosy, który wcześniej nie zrobił furory w Interze Mediolan i Benfice Lizbona. Niepowodzenia w europejskich klubach nie przeszkodziły mu w reprezentacji, dostaje powołania od Tite, a w eliminacjach MŚ 2022 zdobył 3 gole (2 z Wenezuelą i jednego z Urugwajem). W mistrzostwach stanowych 2022 uzbierał 9 trafień, ale nie przełożyło się to na triumf. Dla kibiców Fla derby z Flu są wyjątkowe, więc uznanie wyższości przeciwnika numer 1 nie było łatwe. Szefowie klubu nie chcieli też słyszeć o zwolnieniu portugalskiego trenera, bo oznaczałoby to przyznanie się do błędu. Sousa musiał wygrać w Copa Libertadores w Peru ze Sporting Cristal i to się powiodło. W Limie gole dla ekipy portugalskiego coacha strzelili Bruno Henrique (2A – Brazylia) i Matheuzinho i goście zanotowali zwycięstwo 2:0. Co by nie powiedzieć to nie można się dziwić wymaganiom wobec Sousy, bo niedawny selekcjoner Polski ma porządną pakę. Do kadry canarinhos powoływani są Roderigo Caio (5), Everton Ribeiro (20-3), Gabriel Barbosa (18-5), a z uczestników batalii ze Sporting Cristal swoje pograli jeszcze: Filipe Luis (44-2), David Luiz (57-3), Willian Arao (1), Bruno Henrique (2), Andreas Pereira (1), Pedro (1). Większość piłkarzy Flamego ma styczność z futbolem reprezentacyjnym, a będący w niełasce o Sousy Mauricio Isla wystąpił 136 razy w drużynie narodowej Chile. Potencjał Rubro-Negro nakazuje bić się o triumf w Copa Libertadores 2022. Prestiżowe rozgrywki Fla wygrywali w latach 1981, 2019, po raz trzeci na szczyt pragnie ich doprowadzić Paulo Sousa. Po niedawnych derbach kibice Flamengo odsyłali do Polski, kto wie czy znowu tak nie będzie w wypadku jakiś niepowodzeń znów to się nie powtórzy. Sousa, jak to on nie traci rezonu i… marzy o Copa Libertadores. /JKM/ Fot. WajdaFoto
SPORTING CRISTAL – FLAMENGO 0:2




