Śmiech w finale
Dyrektor sportowy Wojciech Śmiech – ŁKS Probudex Łagów wygrał z trenerem Maciejem Śmiechem – Moravia Anna-Bud Morawica w półfinale Okręgowego Pucharu Polski. Z dedykacją dla Martyny Śmiech, siostry obu panów.
Ci, którzy liczyli na demonstrację siły zespołu z Łagowa mogli się czuć zawiedzeni. Niektórzy myśleli, że tak chwalona (słusznie) ekipa Pietrzykowskiego wpadnie do Brzezin, zabawi się, wbije piątkę Moravii i pokwituje awans do finału. Nic z tego, choć oczywiście większość publiki nie kupi tłumaczeń o zmęczeniu trzecioligowców bojem z Chełmianką. Goście nie zachwycili, ale swój cel osiągnęli zdobywając oba gole z karnych – słusznych rzecz jasna, najpierw za faul Karola Kochela na Piotrze Cichockim, a potem Bartłomieja Młynarczyka na Michale Mydlarzu. Pewnie wyegzekwował je najlepszy na placu Adam Imiela, który biegał jak szalony, a prezes Marek Brudek nazwał go stuprocentowym profesjonalistą. Mina prezesa ŁKS po wyrównaniu Michała Zawadzkiego (świetnie rozegrany rzut rożny z Filipem Rogozińskim dała wiele do myślenia, ale faworyt zareagował 9 minut później. Ten mecz pokazał, że w Moravii jest kilku chłopaków spokojnie mogących grać wyżej, że w Łagowie świetnie funkcjonuje ustawienie z trójką środkowych obrońców, no i że zespół Pietrzykowskiego jest lepszy. Moravia nie musi się wstydzić swojej postawy, ale pewnie wolałaby awansować do finału niż cieszyć z tego, że wypadła przyzwoicie. A o tym, że ŁKS Probudex w Brzezinach nie zachwycił szybko się zapomni. Prezes Brudek też nie będzie marudził jak wzniesie na Suzuki Arena w Kielcach główne trofeum, bo przecież o to w tym wszystkim chodzi. A Burmistrz Łagowa z Radą Gminy niech się pospieszą z tym nowym stadionem. Dzięki piłce nożnej wielu ludzi w Polsce dowiedziało się, że w świętokrzyskim jest taki ambitny ośrodek jak Łagów. Morawica też nie zamierza spoczywać na laurach.
P.S. Trójka sędziowska – wzór. Nie trzeba więcej dodawać, tych panów po prostu jakby nie było na boisku.
Mecz w liczbach
|
Moravia |
|
Łagów |
|
1 |
gole |
2 |
|
3 |
strzały celne |
6 |
|
4 |
strzały niecelne |
5 |
|
4 |
strzały zablokowane |
3 |
|
0 |
słupki |
1 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
5 |
rogi |
8 |
|
15 |
faule |
7 |
|
0 |
ręki |
0 |
|
1 |
spalone |
3 |
11.05.2022, środa
Okręgowy Puchar Polski – półfinał
Moravia Anna-Bud Morawica – ŁKS Probudex Łagów 1:2 (0:0)
Michał Zawadzki 65 – Adam Imiela 47 karny, 76 karny.
Moravia: Kochel – Ł. Zawadzki, B. Młynarczyk, Mateusz Zawadzki, F. Rogoziński (89 Gadowski) – Pryjmak, Gilewski, Rabiej (80 K. Kubicki), Michał Zawadzki – Maciej Pokora (87 W. Młynarczyk), Michał Rybus (71 Miszczyk).
ŁKS: M. Nowak – Rogala, Szymocha, Spyczka – Cichocki, Mianowany, Mydlarz (87 Słabosz), Gierczak – Imiela, Zachara (77 Piróg), Orlik (66 Chełmecki).
Żółte kartki: Kochel, Michał Rybus.
Sędziowali: Mateusz Kowalski + Tomasz Żołądek, Dominik Wrona.
Widzów: około 200.
Orlicz Suchedniów – Granat Skarżysko 1:3 (1:0)
Krzysztof Rzeszowski 23 – Jakub Hińcza 51, Bartosz Sot 75, Kamil Uciński 84.
DROGA ŁKS PROBUDEX ŁAGÓW DO FINAŁU
Moravia Anna-Bud II Morawica 9:0 (w)
Korona II Kielce 2:1 po dogrywce (w)
Wierna Małogoszcz 4:0 (w)
Moravia Anna-Bud Morawica 2:1 (w)






