Korona – GKS Kat. 1:2
Wygrana z GKS Katowice miała przedłużyć nadzieje Korony na bezpośredni awans, ale na nią kielczanie nie zasłużyli. Nie zdołali nawet ugrać punktu po występie, o którym trzeba jak najszybciej zapomnieć.
Przy stanie 0:0 Michał Koj trafił w słupek bramki Gieksy strzeżonej przez Dawida Kudłę, uczestnika Turnieju Grudniowego trójek. Kudła zaliczył kilka znakomitych interwencji, głównie gdy jego team prowadził 2:0. Korona straciła gole pod koniec pierwszej i na początku drugiej. Honorowe trafienie uzyskała dopiero w doliczonym czasie dzięki przebłyskowi Luki Zarandii. Każdy zawodnik Korony zdaje sobie sprawę z tego, że do awansu przez baraże potrzebna jest gra o niebo lepsza niż z GKS Katowice. Na pewno podopiecznych Leszka Ojrzyńskiego na taką stać. /JKM/ Fot. Krzysztof Klimek
Liczba
0 – punktów w tym sezonie w meczach z GKS Katowice zdobyła Korona Kielce, przegrała na wyjeździe 0:1 i u siebie 1:2
1 liga (2 poziom)
14.05.2022, sobota
Korona Kielce – GKS Katowice 1:2 (0:1)
Luka Zarandia 90+4 lewą nogą (asysta Jędrych – zawodnik GKS) – Adrian Błąd 43 lewą nogą (asysta Rogala), Patryk Szwedzik 48 prawą nogą (asysta Szymczak).
Korona: Forenc –Zebić, Petrow, Koj (59 Łukowski) - Podgórski (83 Corral), Szpakowski, Filipe Oliveira (59 Takac), Błanik (68 Zarandia), Danek - Frączczak, Shikavka (68 J. Kiełb).
GKS: Kudła – A. Woźniak, Jaroszek, Jędrych, Kołodziejski, G. Rogala – Błąd (81 F. Kozłowski), Figiel (88 Stromecki), Repka (81 Urynowicz), Szwedzik (88 J. Karbownik) – Szymczak (65 Roginić).
Żółte kartki: Takac – Szymczak, Roginić.
Sędziował: Grzegorz Kawałko (Olsztyn).
Widzów: 5301.




