Łysica blisko…
O kroczek od odniesienia zwycięstwa w wyjazdowym spotkaniu z Moravią Anna znalazła się Łysica Bodzentyn. W doliczonym czasie remis gospodarzom uratował Karol Gilewski.
Na papierze za zdecydowanego faworyta uchodzili podopieczni Macieja Śmiecha. Może nawet poczuli się zwycięzcą przed meczem i w pierwszej połowie wyglądali fatalnie. Mnóstwo niecelnych podań, strat, proste błędy, a ich serię w 16 minucie wykorzystała Łysica. Prowadzenie gościom dał Kryspin Kutera, który był bardzo aktywny. Zespół z Bodzentyna zaskoczył pozytywnie, próbował grać w piłkę i przeprowadził kilka interesujących akcji (sam na sam na 0:2 miał Michał Mikosa). Na boku obrony kawał dobrej roboty wykonał 21-letni Dawid Zalewski, a w środku pomocy hasał Stanislav Mokrosnop, który mógłby grać spokojnie w teamach lepszych od Łysicy. Przyjezdni na prowadzenie zapracowali. Po przerwie Moravia przycisnęła (choć schematycznie i mało przekonująco), ale Łysica skutecznie się broniła i wyprowadzała kontry. Po jednej chyba zasłużyła na rzut karny, lecz sędziowie (generalnie dobrze prowadzili zawody) inaczej ocenili interwencję Piotra Kubickiego. Wydawało się, że podopieczni Kacpra Derenia (pomaga mu Janusz Cieślak) dowiozą 3 punkty do końca, ale w zamieszaniu podbramkowym wykazał się Gilardino z Morawicy – Karol Gilewski. Łysicy na pewno żal, bo grała szalenie ambitnie i całkiem fajnie, Moravia zawiodła postawą (znów miała problem z teoretycznie dużo słabszym rywalem), ale wyszła z twarzą, może trochę przybrudzoną, ale twarzą. /JKM/
Liczba
66 – procent posiadania piłki Moravii w meczu
4 liga (5 poziom)
22.05.2022, niedziela
Moravia Anna-Bud Morawica - Łysica Bodzentyn 1:1 (0:1)
Karol Gilewski 90+4 – Kryspin Kutera 16.
Moravia: Piotr Kubicki – Woś, Mateusz Zawadzki, B. Młynarczyk, F. Rogoziński – Pryjmak, Gilewski, J. Rabiej, Ł. Zawadzki (90 W. Młynarczyk) – Maciej Pokora (71 Gadowski), Michał Rybus.
Star: T. Wróblewski – D. Zalewski, Molęda, Jagieła, Smoliński – K. Zapała (62 Lasak), Mokrosnop, Jankowicz, K. Szymaniak (87 Rataj), Mikosa (82 Święcki) – Kutera (71 M. Bednarski).
Żółte kartki: B. Młynarczyk, Woś – Molęda.
Sędziowali: Dawid Kawiński + Maksymilian Kowalski, Tomasz Orkisz.
Widzów: około 100.







