Puchar dla Łagowa
ŁKS Probudex Łagów zwyciężył w finale Okręgowego Pucharu Polski na Suzuki Arena w Kielcach Granat Skarżysko 1:0 po bramce Adama Imieli. Podopieczni Ireneusza Pietrzykowskiego zagrają w sezonie 2022/23 na szczeblu centralnym.
Granat prowadzony przez Marcina Kołodziejczyka zaczął odważnie. - Łagów jest faworytem, ale nie można nas skreślać - mówił przed spotkaniem szkoleniowiec skarżyskiej drużyny. Po dziesięciu minutach zaczęła się uwidaczniać przewaga trzecioligowca. W 12 minucie po centrze z prawej strony precyzyjnie główkował Adam Imiela i piłka wpadła tuż przy słupku bramki strzeżonej przez Patryka Sieczkę. Imiela to wychowanek Granatu, a teraz kapitan i wiodąca postać teamu Ireneusza Pietrzykowskiego, wicelidera trzeciej ligi.
W 19 minucie po centrze Piotra Cichockiego interweniował Bartosz Styczyński, nieczysto trafił w piłkę i niewiele zabrakło, a skierowałby ją do własnej bramki. W 29 minucie świetną okazję do podwyższenia wyniku miał Adrian Bielka, zawodnik Korony Kielce wypożyczony do Łagowa, ale z dziesięciu metrów nie trafił w bramkę.
Z minuty na minutę uwidaczniała się przewaga ŁKS Probudex, który był zespołem dojrzalszym i łatwo dochodzącym do pozycji strzeleckich. Do przerwy było 1:0. Na drugą odsłonę Łagów wyszedł z trzema zmianami, a Granat z jedną. Obraz meczu praktycznie się nie zmienił. W 60 minucie z rzutu wolnego uderzył Adam Imiela - nad poprzeczką. W 86 minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Kacper Chełmecki, ale górą w tym pojedynku był bramkarz Granatu. W odpowiedzi uderzał Filip Kaczmarski, ale jego strzał zablokowany, a chwilę później po rzucie rożnym piłkę z linii bramkowej wybił Piotr Rogala.
Nie mający nic do stracenia Granat w końcówce atakował większą liczbą zawodników, W 90 minucie mocny strzał Kamila Ucińskiego z ponad 20 metrów sprawił sporo problemów Pawłowi Lipcowi. Bramkarz z Łagowa odbił piłkę, próbował do niej dojść Filip Kaczmarski, ale ponownie Lipiec udaną interwencją zażegnał niebezpieczeństwo.
Spotkanie, które obserwowały między innymi władze samorządowe, piłkarze ekstraklasowej Korony Kielce i trener Leszek Ojrzyński w końcówce dostarczyło sporo emocji. Głównie za sprawą Granatu, który postawił wszystko na jedną kartę. W ostatnim rzucie rożnym na pole karne Łagowa pobiegł nawet bramkarz Granatu. Gol jednak nie padł. ŁKS wyprowadził jeszcze kontratak, ale Chełmecki zmarnował okazję sam na sam. Dorota Kułaga / Fot. Krzysztof Klimek
8.06.2022, środa
Okręgowy Puchar Polski – finał
Kielce, Suzuki Arena
ŁKS Probudex Łagów - Granat Skarżysko - Kamienna 1:0 (1:0)
Adam Imiela 12.
ŁKS Probudex: Lipiec – Cichocki, Rogala, Dani Jodar - Bielka (46 Chełmecki), Gierczak (66 Szymocha) - Mianowany (66 Słabosz), Orlik - Imiela, Waniek (46 Mydlarz) - Zachara (46 Piróg).
Granat: Sieczka - Hińcza, Styczyński, Bednarski (65 Gwóźdź), Dudzik – Papros, Gurski (69 F. Kaczmarski), Uniat (69 Bartoszek), Gładyś (46 Miller), Uciński - Sot.
Żółte kartki: Mianowany - Gładyś.
Sędziował: Marek Śliwa.
Widzów: 999.



