Wolny Doriana
Góral Górno zaliczył debiut w czwartej lidze świętokrzyskiej. Na stadionie przypominającym położony w otoczeniu skał Estadio Municipal de Braga strzelanie w sezonie 2022/23 na tym szczeblu rozpoczął Dorian Buczek.
Pewniaczek
W 35 minucie Buczek wywalczył wolny, bo był faulowany przez Marcina Tacija i podszedł do piłki pewny swego. Uderzył w stylu wielkich mistrzów, a w drugiej odsłonie pokazał, że to nie przypadek. Dostał kolejną okazję z wolnego i przymierzył jak Janusz Kupcewicz w meczu o trzecie miejsce w finałach MŚ 1982 w Hiszpanii, ale tym razem golkiper nie dał się zaskoczyć i odbił futbolówkę. W 77 minucie Dorian pokazał jak się zachowuje rasowy (klasowy) napastnik. Drogę do bramki otworzyło mu piękne podanie Mateusza Zacharskiego (il capitano), a wykończenia nie powstydziłby się sam Robert Lewanndowski. W Buczku cały czas tkwią rezerwy, czasami mu nie wychodzi gdy sam za bardzo chce, ale w Górnie czuł się jakby grał na Euro w Bradze i nie zawiódł.
Mistrzowie trójek
AKS nie grał idealnie, ale skutecznie i jakościowo przewyższał Górala. Łukasz Ubożak latem ściągnął Dominika Szymkiewicza. 7-krotny mistrz Turnieju Grudniowego trójek (4 z Bangiem, 3 z Niburskim) spotkał się w zespole z Buska ze swoim kamratem – Mateuszem Zacharskim (4 razy mistrz Grudniowego) i w Górnie wypadł przyzwoicie. Sacha popisał się piękną asystą przy golu Buczka na 0:3, a wcześniej jego strzał na 0:2 dobijał Marcin Piotrowski (źle ustawiony był Tacij). Kapitana AKS rywale mocno poturbowali, ale choć poobijany zadowolony opuszczał boisko. Po meczu bóle przeszły i podzielił się swoimi wrażeniami z Wojciechem Niebudkiem, piłkarzem Wiernej Małogoszcz, który pojawił się w Górnie. Trener Ubożak mógł być zadowolony z wyniku i skuteczności podopiecznych.
Brakło jakości
Góral zmarnował setkę (podwójną) w 7 minucie – piłkę, najpierw po strzale Roberta Radka, a następnie po dobitce Tomasza Staszewskiego odbił Hubert Banach. Potem w ofensywie beniaminka wsparcia brakowało Andrzejowi Paprockiego, a środek pola posypał się po zejściu z powodu kontuzji Damiana Piotrowicza. Beniaminek grał ambitnie, ale miał za dużo dziur – słabo wyglądała obrona, w pomocy rządził AKS, który ma lepszych piłkarzy. Trochę strachu Łukaszowi Ubożakowi przysporzył gol Paprockiego (asysta Łukasza Kraja, akcja jak z trójek z Korony MM 2). – Domin, teraz już doświadczenie – powiedział do Szymkiewicza, a podopieczni zareagowali po mistrzowsku. Przy czwartym golu przyjezdnych futbolówka niefortunnie odbiła się od… głowy Krystiana Bożęckiego i zaraz trafiła do Piotrowskiego. Piąty dobił Górala. Po końcowym gwizdku ludzie z Górna mogli mówić, że nie zasłużyli na porażkę 1:5, ale czy w piłce nożnej takie gadanie ma jakieś znaczenie?
Mecz w liczbach
|
Góral |
|
AKS |
|
1 |
gole |
5 |
|
5 |
strzały celne |
11 |
|
4 |
strzały niecelne |
3 |
|
0 |
strzały zablokowane |
1 |
|
0 |
słupki |
1 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
1 |
rogi |
3 |
|
10 |
faule |
18 |
|
1 |
ręki |
0 |
|
2 |
spalone |
2 |

4 liga (5 poziom)
12.08.2022, piątek
Góral Górno – AKS Busko-Zdrój 1:5 (0:1)
Andrzej Paprocki 83 – Dorian Buczek 35 wolny, 77, Marcin Piotrowski 60, 89, Kacper Załęcki 90+2.
Góral: Kmiecik – K. Gad, D. Piwowarczyk, Tacij, Bożęcki (89 Syska) – K. Gadowski, Ł. Bęben, D. Piotrowicz (25 J. Kalisz), A. Paprocki – T. Staszewski, R. Radek (75 Ł. Kraj).
AKS: Banach – Patryk Kowalczyk, O. Grad, Ślefarski, Motyl – M. Piotrowski, D. Szymkiewicz, Zacharski, Załęcki, K. Szymański (73 Bogacki) – Buczek (81 M. Szumilas).
Żółte kartki: T. Staszewski, Bożęcki, Tacij – K. Szymański, Buczek.
Sędziowali: Tomasz Kondrak + Dominik Wrona, Jacek Wójcik.
Widzów: około 200.





