5: Korona – Warta 0:1
Polska ekstraklasa ma to do siebie, że pojęcie faworyt ma minimalne znaczenie. W Kielcach liczono, że Korona odniesie trzecie zwycięstwo z rzędu, ale w meczu z Wartą strategię Leszka Ojrzyńskiego skomplikowała czerwień Sasy Balicia.
Obrońca z Czarnogóry bezpardonowo wszedł w Luisa Miguela i został ukarany żółtą kartką, ale po analizie VAR zmieniono żółć na czerwień. Grająca w dziesiątkę Korona mogła stracić gola w 14 minucie kiedy po dośrodkowaniu Konrada Matuszewskiego, pochodzącego z Kurzelowa wychowanka Deko Włoszczowa w poprzeczkę trafił Miguel Luis. Trener kielczan zareagował zmianą Marcina Szpakowskiego na Mario Zebicia. Potyczka z poznaniakami nie układała się po myśli Korony, która straciła w 36 minucie gola z rzutu karnego podyktowanego za rękę Adriana Danka. Do piłki podszedł Michał Kopczyński i uderzył precyzyjnie przy słupku. Korona nie mając nic do stracenia ruszyła do przodu. W 39 minucie po rzucie rożnym Kiryło Petrov z bliska obił futbolówką słupek bramki Adriana Lisa. W 44 minucie będąc przed golkiperem w piłkę nie trafił Bartosz Śpiączka, przed zmianą stron głową próbował Adam Frączczak.
Na początku drugiej odsłony arbiter mógł przyznać kielczanom rzut karny za rękę Dimitriosa Stavropoulosa po główce Śpiączki, ale miał inne zdanie na ten temat (dłoń była przy ciele Greka). Obecne przepisy też są pełne niedomówień i zwykle rozjemcy mogą się z decyzji wytłumaczyć. W 63 minucie strzał wprowadzonego Ronaldo Deaconu zablokował jeden z defensorów Warty. Obrońcy gości mieli dużo pracy, bo Korona ambitnie atakowała i co chwilę kotłowało się w polu karnym, efektów nie przynosiły też ekwilibrystyczne próby Jacka Kiełba. Dobrze spisywał się Lis, choćby w 79 minucie był tam gdzie powinien, gdy z dystansu strzelał Ronaldo Deaconu. Golkiper Warty bez problemów złapał też piłkę po główce Evgeniya Shikavki w 85 minucie. Poznaniacy kontrowali. W 88 minucie przez Jana Grzesika został zatrudniony Konrad Forenc. Do drugiej połowy sędzia z Krakowa doliczył 7 minut. Indywidualny rajd Luka Zarandia zakończył uderzeniem nad poprzeczką, obok bramki strzelał Jacek Kiełb, na rzuty rożne Warta również dawała odpór. Goście nie zmarnowali tego co wywalczyli w pierwszej połowie i z Kielc wracali do Poznania bogatsi o 3 punkty.
Liczba
2 – zwycięstwa w tym sezonie odniosła w ekstraklasie Warta, oba na wyjazdach, z Miedzią i Koroną
Ekstraklasa – 5 kolejka
15.08.2022, poniedziałek
Korona Kielce – Warta Poznań 0:1 (0:1)
Michał Kopczyński 36 karny prawą nogą (za rękę Adriana Danka)
Korona: Forenc – Danek (70 Zarandia), Petrov, Trojak, Balić – Szpakowski (19 Zebić), Sewerzyński – Łukowski, Takac (46 Ronaldo Deaconu), Frączczak (60 Jacek Kiełb) – Śpiączka (60 Shikavka).
Warta: Lis – Ivanov, Szymonowicz, Stavropoulos – Grzesik, Kopczyński (68 Maenpala), Żurawski (46 Kupczak), Matuszewski (90+3 Pleśnierowicz) – Miguel Luis (46 Corryn), Zrelak, Jakub Kiełb (73 Szmyt).
Żółte kartki: Śpiączka, Sewerzyński, Zebić – Stavropoulos, Corryn.
Czerwona kartka: Balić (Korona) – 12 za faul na Miguelu Luisie.
Sędziował: Sebastian Krasny (Kraków).
Widzów: 12743.








