Aaron Hughes: Nie przyniesiemy wstydu kibicom
Z powołanych na Euro 2016 zawodników w kadrze Irlandii Północnej najwięcej najwięcej spotkań rozegrał 36-letni Aaron Hughes, który akurat w potyczce ze Słowacją w Trnawie świętował okrągły jubileusz. Setny mecz piłkarzowi Melbourne City, wcześniej m.in. Newcastle United, Aston Villi, Fulham, Queens Park Rangers, Brighton wyszedł nieźle. Zastąpił w 30 minucie Craiga Cathcarta (Watford), wypełniał wszelkie założenia, a ekipa Michaela O’Neilla wywalczyła bezbramkowy remis. Zielono-biała Armia myśli już wyłącznie o potyczce z Polską na Euro 2016.
Słowacja odegrała wam w sparingu rolę Polaków?
Aaron Hughes: Może też nawet w pewnym stopniu Ukrainę. To bardzo zaawansowany technicznie przeciwnik, z kreatywnymi piłkarzami w pomocy. Słowacy momentami nas mocno przyciskali, a dzięki dobrej organizacji i dyscyplinie nie daliśmy sobie strzelić gola. Ćwiczyliśmy wariant defensywny i po trzech tygodniach ciężkiej pracy możemy powiedzieć, że jesteśmy gotowi na Euro 2016. Nie chcę nic obiecywać, ale na pewno nie przyniesiemy wstydu kibicom.

Co pan sądzi o reprezentacji Polski?
To bardzo dobrze zorganizowany zespół, mocny w ofensywie. Nie ma co się sugerować wynikami gier kontrolnych przed mistrzostwami. Polacy swoje oblicze pokazali w eliminacjach, a pokonali między innymi Niemców.

Nie obawiacie się Roberta Lewandowskiego?
W Bayernie i reprezentacji Polski ten zawodnik pokazuje wielką klasę, to najlepszy środkowy napastnik w Europie, ale postaramy się znaleźć na niego sposób. Bardziej niż rywalem przejmujemy się sobą. Mamy serię dwunastu meczów bez porażki i chcemy ją kontynuować we Francji.
Jaki cel sobie stawiacie na Euro 2016?
Nie jedziemy do Francji na wakacje, tylko osiągnąć jak najlepszy wynik. Powalczymy o wyjście z grupy.
Jak się pan czuje po setnym meczu w drużynie narodowej?
Przypomniałem sobie debiut w kadrze, a to było tak dawno. Jestem podekscytowany finałami Euro 2016, a awans do nich jest największym sukcesem w mojej karierze. Jako reprezentacja nie zamierzamy spoczywać na laurach.




