12: Korona – Stal M. 0:2
Korona zwycięstwem ze Stalą miała przełamać swoją fatalną passę, niestety nic z tego nie wyszło. Była porażka w kiepskim stylu, która potwierdziła, że zespół Leszka Ojrzyńskiego jest w kryzysie, a może po prostu brakuje mu jakości…
Stal skazywano przed sezonem na spadek, ale tymi prognozami nie przejmował się Adam Majewski, zwolennik ofensywnego stylu gry, człowiek chwalony przez Włodzimierza Gąsiora, legendę mieleckiego klubu, a także Korony Kielce. Na Suzuki Arena goście od razu natarli i szybko objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Krystiana Getingera w polu karnym piłkę głową trącił Mikołaj Lebedyński. Futbolówka trafiła w… głowę Mateusza Matrasa i do siatki. Chwilę później Piotr Wlazło ulokował futbolówkę w sieci ponownie, na szczęście dla kielczan okazało się, że był na spalonym.
W początkowym okresie Korona wyglądała koszmarnie w defensywie, popełniała błąd za błędem, ale goście nie potrafili tego wykorzystać. Z czasem kielczanie zaczęli stwarzać groźne okazje. W 28 minucie na lewym skrzydle pomknął Jakub Łukowski (zaczęło się od wykopu Konrada Forenca), ale jego strzał odbił Bartosz Mrozek, a dobitka Dalibora Takaca została zablokowana przez Krystiana Kruka (bardzo dobry występ młodzieżowego reprezentanta Polski). W 31 minucie Korona była bliska powodzenia, ale dzięki interwencjom piłkarzy Stali powstrzymano Sasę Balicia (obrona Bartosza Mrozka) i Kiryło Petrova (jego główkę zablokował Krystian Getinger). W 32 minucie pięknym pod względem technicznym uderzeniem popisał się Ronaldo Deaconu, ale futbolówka przeszła nad poprzeczką.

Gdy zanosiło się, że kielecka drużyna zdoła doprowadzić do remisu w doliczonym czasie pierwszej połowy goście z Mielca zdobyli drugiego gola. Stal szybko wykonała rzut wolny i w pełni wykorzystała bierną postawę piłkarzy Korony. Adam Deja nie przeszkodził Saidowi Hamuliciowi, który strzałem z dystansu nie dał szans Forencowi. Na drugą połowę w Koronie wyszedł Dawid Błanik, potem trener wpuścił Janusza Nojszewskiego i Adama Frączczaka, ale to Stal w 60 minucie powinna zdobyć trzeciego gola. Po uderzeniu Hamulicia z dystansu Forenc odbił piłkę, przejął ją Fryderyk Gerbowski i nie trafił w pustą bramkę. W 88 minucie po weryfikacji VAR czerwoną kartką ukarany został Mateusz Matras. Jacek Kiełb oddał precyzyjny strzał z wolnego, ale skuteczną interwencją wykazał się Bartosz Mrozek. Kielczanie próbowali, momentami rozpaczliwie, ale nie przyniosło to wymiernego efektu. Katastrofalna passa Korony trwa.

Liczba
4 – porażki z rzędu u siebie w ekstraklasie zanotowała Korona Kielce (Warta Poznań, Pogoń Szczecin, Górnik Zabrze, Stal Mielec)
Ekstraklasa – 13 kolejka
14.10.2022, piątek
Korona Kielce – Stal Mielec 0:2 (0:2)
Mateusz Matras 5 głową (asysta Mikołaj Lebedyński), Said Hamulic 45+2 prawą nogą zza pola karnego (asysta Marcin Flis)
Korona: Forenc – Danek, Trojak, Petrov, Balić – Deja (66 Jacek Kiełb), Sewerzyński (59 Nojszewski) – Łukowski (69 Podgórski), Takac (46 Błanik), Ronaldo Deaconu – Shikavka (59 Frączczak).
Stal: Mrozek – K. Kruk, Matras, Flis – Hiszpański, Gerbowski (72 M. Wolski), Wlazło, Getinger – Ratajczyk (70 Domański), Hamulic, Lebedyński.
Żółte kartki: Forenc, Shikavka, Podgórski, Nojszewski, Danek – K. Kruk.
Czerwona kartka: Matras (Stal) – 87 za faul.
Sędziował: Wojciech Myć (Lublin).
Widzów: 7968.



