Konkrety lidera
Mecz Star – GKS Nowiny był reklamowany jako hit kolejki, a nawet rundy czwartej ligi świętokrzyskiej. Mariusz Ludwinek uważa, że nie ma zespołu gorszego od lidera ze Starachowic, ale tabela mówi co innego.
Pressing Nowin
Ludwinek chce grać ofensywnie, kreatywnie i tak stara się ustawiać podopiecznych, mimo iż pewne niedostatki są widoczne gołym okiem. Goście w Starachowicach zaczęli szlagier od długiej piłki krzyżowej, badali rywala. Od razu spróbowali pressingu. Damian Kopyciński: - Panowie, dobry początek, o to chodzi. Bartosz Papka był trudny do zatrzymania przez piłkarzy Staru, Szymon Kot dryblował, ale… Ludwinek: - Kotek, trochę chłodnej głowy. Młody napastnik GKS zapominał o tym, że na boisku są koledzy i w kluczowych momentach podejmował złe decyzje. Im szybciej ten zdolny chłopak, obserwowany m.in. przez Widzew zrozumie, że futbol jest grą zespołową i trzeba ciężko pracować na treningach tym lepiej dla niego. No, chyba, że chce za 2-3 lata rządzić, ale nie w wyższej lidze, tylko w okręgówką. W hicie Kotek gola nie strzelił, a pressing Nowin nie przełożył się na gole. Ludwinek: - Kopyt, robota od ciebie się zaczyna. To nie robiło jednak wrażenia na defensywie Staru.
Wrażenia i gole
W 13 minucie Piotr Mikos skorzystał z bierności bloku obronnego GKS i dał prowadzenie Starowi. Sam pewnie był zdziwiony, że goście na tyle mu pozwalają, ale głupio było nie skorzystać z okazji. Potem piękne podanie od bramkarza z Nowin dostał Szymon Hajduk, ale zwlekał i oddał strzał za późno i Nikodem Skrzypiński zdołał się zrehabilitować i złapał piłkę. Ludwinek: Tam jest półprzestrzeń, można tu pograć. Kopyciński: - Grajmy do przodu, tam jest bramka. Ludzie z GKS siebie instruowali, podpowiadali sobie, ale nie umieli wykorzystać okazji, także błędów Staru. W doliczonym czasie na strzał z dystansu zdecydował się Radosław Szmalec, Michał Nowak odbił piłkę, ale dobitka Mateusza Kaweckiego (niezły występ) znalazła przeszkodę – słupek. Ludwinek poirytował się, ale jeszcze bardziej wstrząsnął nim wielbłąd golkipera, po którym Przemysław Śliwiński podwyższył prowadzenie Staru. 2:0 – lider częstował gości konkretami, Nowiny robiły wrażenie artystyczne, ale nic z tego nie wynikało.
Zabójczy lider
Star nie musiał konstruować ataku pozycyjnego, ale miał w arsenale parę ciekawych narzędzi. Świetnie grał Bartosz Gębura, a po jego crossach Nowiny musiały bić na alarm. Dobrze hasali boczni pomocnicy Staru, wspierani przez skrajnych obrońców. Przyjezdni pozbawili się nadziei marnując okazję w 51 minucie: Kopyciński wyszedł sam na sam, lecz uderzył zbyt lekko. W 65 nie popisał się bramkarz GKS, bo rzucił zbyt szybko, a Hajduk po dośrodkowaniu Patryka Kosztowniaka z łatwością głową podwyższył na 3:0. Nowinom trzeba oddać, że się starały choć zmniejszyć rozmiary porażki, ale nadziewały się na kontry lidera. Po jednej z nich świetnym podaniem popisał się Kacper Wiecha, a wykończeniem Bartosz Szydłowski, - Nie jesteśmy słabsi od Staru – w zaparte szedł Ludwinek, trener który marnuje się w czwartej lidze. To bardzo dobry fachowiec, ale też wizjoner, ale niestety zbyt wielu piłkarzy GKS do tych pięknych wizji nie pasuje. W Nowinach jest dobra paka na czołówkę czwartej ligi, a od Staru różni ją wiele, przede wszystkim sucha fakty – punkty, gole zdobyte, gole stracone.

Indywidualności
Taki Bartek Papka powinien mieć zakaz gry w czwartej lidze, chłopak umie grać w piłkę i się marnuje. Żal, że zmarnował talent na własne życzenie. Radek Szmalec to też gość przerasta klasę rozgrywkową, w której obecnie występuje. Papiery na niezłe granie mają Marcin Marek (do poprawy zachowanie w defensywie), Mateusz Kawecki (jest progres), Szymon Kot (musi myśleć na boisku i pracować na treningu). W Starachowicach już zastanawiają się kto nadaje się na trzecią ligę z obecnego składu Staru i wiedzą, że wzmocnienia są nieodzowne. Nie można jednak przesądzać, że kilku piłkarzy poczyni przez sezon 2022/23 duże postępy, a rywalizacja na pewno w tym pomoże. Star czy się komuś podoba, czy nie, że czasami strzela gole z kontry, że wykorzystuje błędy przeciwników to i tak ekipa przerasta czwartą ligę świętokrzyską. Podopieczni Tadeusza Krawca wygrywają trudne mecze, bo pomagają w tym indywidualności, a mają ich sporo. Szkoda, że na jakiś czas wypada weteran Marcin Kaczmarek, który doznał urazu kolana. Kaka wróci na wiosnę, a za rok chce się pokazać z dobrej strony w trzeciej lidze.

Mecz w liczbach
|
Star |
|
Nowiny |
|
4 |
gole |
0 |
|
11 |
strzały celne |
5 |
|
2 |
strzały niecelne |
4 |
|
1 |
strzały zablokowane |
7 |
|
0 |
słupki |
1 |
|
1 |
poprzeczki |
0 |
|
5 |
rogi |
6 |
|
9 |
faule |
10 |
|
0 |
ręki |
1 |
|
3 |
spalone |
0 |
4 liga (5 poziom)
22.10.2022, sobota
Star Starachowice – GKS Zio-Max Nowiny 4:0 (1:0)
Piotr Mikos 13, Przemysław Śliwiński 47, Szymon Hajduk 65, Bartosz Szydłowski 90+2.
Star: Michał Nowak – M. Styczyński (79 Grzywalski), Jagiełło, Gębura, M. Kaczmarek (42 Kosztowniak) – Mikos (69 Szydłowski), Ambrozik, Nowocień (81 Jaśkiewicz), P. Stefański – Sz. Hajduk, Śliwiński (69 K. Wiecha).
GKS: Skrzypiński – Krzeszowski, Brela, D. Pietras, Marek (73 Nowakowski) – Kawecki, Szmalec (69 Mat. Gadomski), Sinkiewicz (76 Blicharski) – Papka (63 Zębala), Kot (76 P. Gardynik).
Sędziowali: Marek Śliwa + Bartosz Skowronek, Mateusz Rodak.
Widzów: około 300.





