7 pytań do Marcina Brosza
Marcin Brosz wykonał kawał dobrej roboty w Koronie, którą utrzymał w ekstraklasie, ale kielecki klub nie przedłużył z nim umowy. Nie musiał długo czekać na nowego pracodawcę, a wyzwanie z Górnikiem Zabrze jest frapujące. 20 czerwca jego nowy zespół wznowi treningi i zacznie się misja „Powrót do elity”. Brosz oczywiście sledzi wydarzenia na Euro 2016 i stawia na Polskę. – Wierzę w biało-czerwonych i Adama Nawałkę – przyznaje.
Kto zdobędzie mistrzostwo Europy?
Marcin Brosz: Polska.
Co jest największym atutem biało-czerwonych?
Atak Lewandowski – Milik. Obaj panowie świetnie ze sobą współpracują, a mają naprawdę ogromne możliwości. Trener Nawałka na swój plan na kadrę, kluczowi zawodnicy grają w bardzo dobrych klubach, a wynikami sparingów bym się nie przejmował. Na tym etapie nie były istotne.
Polska nie wyszła z grupy w mundialach 2002, 2006, Euro 2008, 2012. Nie obawia się pan powtórki?
Nie ma co grzebać w przeszłości. To inna drużyna, inni piłkarze, inna jakość. Lewandowski wygrał Bundesligę, Puchar Niemiec, został królem strzelców Bundesligi, doszedł do półfinału Ligi Mistrzów, Krychowiak triumfował w Lidze Europy. Szczęsny, Piszczek, Milik, Błaszczykowski – oni walczyli o wysokie cele w piłce klubowej i to na pewno znajdzie przełożenie na kadrę. Mamy super drużynę, w której panuje świetna atmosfera.
Żal było panu po finale Ligi Mistrzów Atletico Madryt?
Atletico z roku na rok przybywa sympatyków, bo naprawdę mocno zamieszało w europejskim futbolu. To coraz lepszy klub i coraz lepszy zespół. Widzę po nowych ruchach transferowych, że Diego Simeone nie pogodził się z dwoma porażkami w finałach Ligi Mistrzów, i to jak pechowymi. W przyszłym roku może się uda zajść na szczyt.
Ogląda pan Copa America?
Brakuje czasu, ale jak mogę coś obejrzę. Tradycyjnie Argentyna uchodzi za faworyta i liczę, że się przełamie, bo ileż można dochodzić do finałów i je przegrywać. Z takim składem nie wypada zajmować lokaty niższej niż pierwsza.
Jak pan ocenia nowe rozdanie w Koronie?
Pozytywnie. Korona to dobrze zorganizowany klub, który przez ostatni rok wszedł na wyższy poziom. Spadek na pewno nie będzie jej grozil.
Żal rozstania z kieleckim klubem?
W sporcie nie ma czasu na żal, są nowe wyzwania. Zamierzam się realizować w Górniku Zabrze.




