17: Korona – Widzew 0:1
W 58 minucie Bartosz Śpiączka z karnego (kontrowersyjnego) uderzył tak, że Henrich Ravas zaliczył skuteczną interwencję. Potem Widzew, który grał lepiej od Korony mógł ukąsić Evgenii Shikavka. Niestety, to kielczanie zostali trafieni.
Na poszukującą od 27 sierpnia zwycięstwa Koronę czekało trudne zadanie, bo Widzew pod wodzą Janusza Niedźwiedzia pokazuje dobrą ciekawą piłkę. W pierwszej części sporo roboty miał Marcel Zapytowski. Już w 4 minucie po błędzie Adama Deji przed okazją do zdobycia gola stanął Marek Hanousek, ale przestrzelił. Zapyt wykazał się potem interweniując przy wolnym Bartłomieja Pawłowskigo (8 minuta), przecinając zagranie Patryka Stępińskiego (17) i strzał tego zawodnika (20). W 34 minucie golkipera Korony wyręczył Piotr Malarczyk, który zablokował strzał Jordi Sancheza.
W 36 minucie goście cieszyli się z trafienia Jordi Sancheza, obsłużonego świetnym prostopadłym podaniem przez Serafina Szotę, uczestnika finałów MŚ U-20 z 2019 roku. Okazało się jednak, że Sanchez znajdował się na minimalnym spalonym i gol dla przyjezdnych został po interwencji systemu VAR anulowany. Przed przerwą Korona przeprowadziła kilka ciekawych akcji, ale zabrakło stuprocentowych okazji. Nie udało się też skontrować Widzewa, tak jak to czynił parę dni wcześniej Radomiak.
Po zmianie strona Korona próbowała przenieść ciężar gry na połowę Widzewa. W 54 minucie po dośrodkowaniu Jacka Podgórskiego (przed nim efektownie założył siatkę rywalowi) główkował Bartosz Śpiączka (obok słupka). 4 minuty później sędzia podyktował mocno naciągany karny za faul Martina Kreuzrieglera na Miłoszu Trojaku. Do piłki podszedł Śpiączka i uderzył niezbyt dobrze, a Henrich Ravas skutecznie interweniował, powodzenia nie przyniosły też próby dobitek koroniarzy.
W 62 minucie znów błysnął Zapytowski, zanotował wspaniałą paradę przy główce Pawłowskiego. Kielczanie czekali na swoją okazję do 78 minuty. Evegnii Shikavka zwiódł obrońcę Widzewa, obrócił się i oddał strzał przy słupku, ale jak struna wyciągnął się Ravas. W odpowiedzi ruszyli goście, zrobił się kocioł w polu karnym Korony, a po strzale Hanouska piłka znalazła się w koszyczku świetnie dysponowanego Zapytowskiego. Niestety, w doliczonym czasie Dawid Więckowski dał się łatwo ograć Mato Milosowi, który lewą nogą huknął pod poprzeczkę i zapewnił Widzewowi zwycięstwo. Koronę czeka trudna i stresująca zima, a miało być tak pięknie…

Liczba
5 – meczów w tym sezonie na Suzuki Arena w Kielcach, na 8 przegrała Korona
Ekstraklasa – 17 kolejka
12.11.2022, sobota
Korona Kielce – Widzew Łódź 0:1 (0:0)
Mato Milos 90+1 lewą nogą (asysta Paweł Zieliński)
Bartosz Śpiączka (Korona) w 58 minucie nie wykorzystał karnego (za faul Kreuzrieglera na Trojaku) – obrona Henrich Ravas.
Korona: Zapytowski – Więckowski, Malarczyk, Trojak, Balić (46 Danek) – Podgórski (85 Frączczak), Deja (80 Zebić), Takac, Ronaldo Deaconu (72 Błanik) – Łukowski, Śpiączka (72 Shikavka).
Widzew: Ravas – Szota, Mateusz Żyro, Kreuzriegler – P. Stępiński (89 Paweł Zieliński), Hanousek, D. Kun, Milos – Terpiłowski, Jordi Sanchez, B. Pawłowski (80 Letniowski).
Żółte kartki: Śpiączka, Podgórski – Terpiłowski.
Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław)
Widzów: 9385.
JKM/ Fot. Marcin Słoka








