Tompawex powalczył
- To było jak konfrontacja zespołu z dużego boiska z futsalistami – powiedział po meczu Pucharu Polski w futsalu w Bilczy Klaudiusz Hirsch, trener zespołu z Bochni.
Jego podopieczni z najwyższym trudem pokonali Tompawex Obice 4:3.
Hirsch wspomnianą wypowiedzią nie miał za cel umniejszenie oporu jaki stawili Bochni zawodnicy Tompaweksu. Po prostu był wściekły, że praktycznie zawodowy zespół ledwo co ograł chłopaków, którzy futsal traktują jako dobrą zabawę i przyjemność. Organizacją gry goście przewyższali ekipę Łukasza Zawadzkiego, ale już na samym początku przekonali się, że wygrana łatwo im nie przyjdzie. Tompawex pokazał, że nie zamierza się tylko bronić. W 9 minucie przyjął jednak dwa ciosy, a w rolach głównych wystąpili Kostarykańczycy. Po trzecim trafieniu kibice w Bilczy mogli pomyśleć, że wszystko jest pozamiatane.
Tompawex nie zamierzał się poddawać i tuż przed zmianą stron gola zdobył Jakub Rabiej. Kuba wygrywał mnóstwo jeden na jeden, próbował rulet z różnym skutkiem, pokazał, że nie może się wstydzić wyszkolenia technicznego, jednak warto by czasami (częściej) przyspieszył grę zespołu podaniem do kolegi. W paru momentach za długo holował piłkę i tracono szanse na stworzenie bardzo groźnych okazji. Tompawex potrafił się jednak podnieść po stracie czwartego gola. Dublet zanotował Michał Zawadzki, a przy stanie 3:4 miejscowi mieli jeszcze sytuacje. Szkoda dwóch sam na sam Damiana Pietrasa z drugiej części, szkoda innych szans, ale w końcu ekstraklasowiec osiągnął swój cel.
- Ten zawodnik z numerem 5 (Mateusz Zawadzki – red.) nadaje się na duże boisko do niezłego zespołu. Ma ciąg na bramkę, trzyma się mocno na nogach, czuje grę. Siódemka (Michał Zawadzki – red.) to też ciekawy chłopak, z fajną wizją i smykałką do wykańczania – mówi obecny na meczu w Bilczy Sebastian Stemplewski, spec od futsalu, który mieszka na co dzień w Hiszpanii. Dawna gwiazda Grudniowego była na finale trójek 2022 w SP 1 i spodobała się gra Moravian. – Oni w trójkach są jeszcze lepsi, ale i tak szacunek dla Tompaweksu, że postawił się futsalowcom. W Bochni Kostarykańczycy są klasą sami w sobie i robią różnicę. Goście wygrali zasłużenie, ale nie zachwycili – dodaje Stemplewski.
Hala Sportowa Bilcza po raz kolejny zorganizowała ciekawą sportową imprezę. Pojawiło się na niej wielu kibiców, w tym także Wójt Gminy Morawica Marian Buras, który może być dumny z tego co się dzieje na tym obiekcie. Ten ośrodek pokazuje, że warto stawiać na sport, by odciągać dzieci, młodzież od telefonów, komputerów i rozmaitych używek.

13.01.2023, piątek – Hala Sportowa Bilcza
1/32 finału Pucharu Polski w futsalu
Tompawex Obice – BSF Bochnia 3:4 (1:3)
Jakub Rabiej 20, Michał Zawadzki 30, 39 – Calderon Tijerino 9, Chavarria Cabalceta 9, 27, Piotr Matras 17.
Tompawex: Maciej Czekaj, Mateusz Zawadzki, Michał Zawadzki, Jakub Rabiej, Norbert Sinkiewicz + Damian Pietras, Robert Sitarz, Łukasz Zawadzki, Szymon Czekaj, Dawid Wójcik. Nie zagrali: Artur Szewczyk (bramkarz), Krzysztof Klimczak.
Bochnia: Kollar, Cabalceta, Tijerino, Blanco, Przybył + Jaszczyński (bramkarz), Matras, Czech, Piórkowski, Wędzony, A. Musiał, Budzyn.
Sędziowali: Tomasz Kondrak, Andrzej Śliwa, Radosław Zielonka.







