Pańtak zdrowy i… głodny
Bartosz Pańtak nie narzeka na brak propozycji, pytają o niego kluby z czwartej ligi świętokrzyskiej. Raczej jednak zostanie w trzeciej w Koronie II Kielce z nadziejami na regularną grę, czego brakowało mu jesienią, choć nie zawodził gdy dostawał szansę.
Gdzie w rundzie wiosennej będzie występował Bartosz Pańtak?
Bartosz Pańtak: Trenuje w Koronie II Kielce, wracam po ciężkiej kontuzji. Czuje się bardzo dobrze, jestem odpowiednio przygotowany i wierzę w progres formy. W moim obecnym zespole doszło do zmiany szkoleniowca, Mariusz Ludwinek zastąpił Mariusza Arczewskiego, z którym współpracowałem prawie rok. O trenerze Ludwinku słyszałem wiele pochlebnych opinii, choćby fajnie prowadził GKS Nowiny. Jesteśmy na etapie poznawania się.
Macie określone cele na drugą część sezonu?
Musimy poprawić naszą pozycję w tabeli trzeciej ligi, pójść w górę tabeli. Mam nadzieję, że wszystkie drużyny świętokrzyskie przystąpią do rewanżów. Niepokojące sygnały docierają od jakiegoś czasu z Łagowa, aż się nie chce wierzyć, że ktoś, lub coś tak utrudnia funkcjonowanie klubowi, który wyrobił sobie świetną markę. Szanuje Ireneusza Pietrzykowskiemu i wiem, że jak się nie wydarzy nic złego powalczy o awans do drugiej ligi. Lider miałby się wycofać? Trudno to sobie wyobrazić.
Nie byłeś zadowolony z minut spędzonych na boisku jesienią?
Nie, liczyłem na dużo więcej. W tych meczach, w których grałem prezentowałem się bardzo korzystnie. To nie tylko moja opinia, tylko osób z zewnątrz. Byłem rozgoryczony, ale nie zamierzam się poddawać. Zasługiwałem jesienią na dużo więcej, nie ma co jednak już o tym rozprawiać, bo przed nami kolejna runda. Wierzę, ze będzie znacznie lepsza dla mnie.
Wróciłbyś do Pogoni Staszów?
Wiem, że Pogoń boryka się z poważnymi problemami. Ze mną kwestie finansowe zostały uregulowane, czekałem na to pół roku, choć nie dostałem też takiej kwoty jaką powinienem otrzymać. Teraz Pogoń po dobrej rundzie jesiennej znów znalazła się w tarapatach. Zawodnicy nie przystąpili w terminie do treningów, na znak protestu przeciw zaległościach. Trzymam kciuki za klub ze Staszowa i życzę, żeby mógł normalnie funkcjonować.
Jak oceniasz występ Staweckiego Holding w Turnieju Grudniowym 2022?
Mogliśmy przejść Moravian w ćwierćfinale. Gdybyśmy tego dokonali wydaje mi się, że wygralibyśmy cały turniej. W drugiej rundzie grupowej jako jedyni zwyciężyliśmy PC-Tech, który triumfował w imprezie. Pozostał niedosyt.
Czy Szymon Czerwiak będzie brany pod uwagę w składzie Staweckiego Holding na trójki 2023?
Myślę, że tak i mam nadzieję, że nie wyjedzie za granicę, tak jak na ostatnich finałach. Szymek grał bardzo dobrze w ostatniej edycji trójek, na powietrzu i na hali i szkoda, że nie zdążył na mecze ostatniego dnia. Wierzę w niego i mam nadzieję, że też pomogę w tym roku, nie staną mi na przeszkodzie problemy zdrowotne.
Co czujesz patrząc na tabelę Kieleckiej Ligi Futsalu?
Słabe tam wychodzi ten sezon. Zabrakło ludzi na spotkania z Szalunkami i Wzdołem, które zostały przegrane, a szanse na obronę tytułu zredukowane niemal do zera. Bijemy się o podium i by poprawić wrażenie. Już myślę o przebudowie składu, rozmawiałem z trenerem Karolem Armatą i mamy pewne przemyślenia.
Trener Armata do zwolnienia?
Karol może być spokojny o posadę, bo zależy ma na zespole. Czuje jego wsparcie, mamy bardzo dobry kontakt.
Bardzo dobry też dlatego, że jest jednym z nielicznych w tym środowisku słownych ludzi?
Karol nie rzuca słów na wiatr i jak się czegoś podejmuje stara się wywiązywać. Żałujemy, że problemy zdrowotne nie pozwalają mu na grę, ale może wróci na przyszłą edycję i do trójek do Banga, bo też go strasznie brakuje. /JKM/



