Bocianek bez Bocianka
Po niezłym Grudniowym 2021 w którym Atletico Bocianek osiągnęło ćwierćfinał Mateusz Brela liczył nawet na walkę o tytuł w trójkach. Okazało się, że nie było kim walczyć i wicemistrz trójek z lat 2003, 2010, 2012 nie miał nawet kim walczyć.
Problemy pojawiły się już na Grupie Huberta Sieleckiego, w której Atletico co prawda zajęło drugie miejsce, ale wyglądało fatalnie w defensywie. Porażka 2:6 z Moravianami dała wiele do myślenia. Zabrakło tego dnia Przemysława Ryńskiego, niestety znany zawodnik nie wystąpił w żadnym z terminów. Na pierwszej rundzie w dalszym ciągu brakowało broniącego golkipera, ale w trójkę, bez zmian Atletico awansowało z pierwszej lokaty i jeszcze zgarnęło trofeum.
W drugiej rundzie w zasłużonym zespole z Bocianka zabrakło zawodnika z osiedla Bocianek, co się wcześniej nie zdarzało. Na SP 1 nie dojechał Marcin Karczewski, który ma największy staż w Grudniowym, zaliczał dwunastą edycję turnieju. Zawiódł nie pojawiając się w kluczowym momencie. Brela robił co mógł na boisku i poza, ale nie dostał zbyt dużego wsparcia. Już z broniącym w walce o szesnastkę Atletico nie miało nic do zaoferowania w potyczkach z Czasem Na Kielce i FC Buenos.
Trudno o sukces przy takiej niestabilności składu i takim podejściu niektórych zawodników. Atletico musi zbudować drużynę od podstaw, by nawiązać do lat świetności. Samym Mateuszem Brelą, który jeszcze występował pod tym szyldem w Grudniowym 2009 (4 miejsce) trójek się nie zawojuje. Żal, że zawiedli ci, na których najbardziej liczono. A plus – symboliczny występ legendarnego kierownika Korony Kielce, Pawła Wolickiego.

Atletico Bocianek – Turniej Grudniowy 2022
1/8 finału + mistrz OPEN
12 meczów: 7-2-3, 35-27
Mateusz Brela 10, Piotr Gardynik 10, Marcin Karczewski 6, Mateusz Łabęcki 5, Łukasz Jamróz 2, Bartłomiej Łyczek, Paweł Wolicki + samobójcze: Adam Bandrowski (Absolutus) 1, Marcin Szyszka (Biernat Dachy) 1.








