Budowanie marki
W 2021 roku Stawecki Holding zaliczył blamaż na drugiej rundzie Turnieju Grudniowego. Wtedy zabrakło Bartosza Pańtaka, który zaliczył śladowy występ w kolejnej edycji.
Stawecki Holding to poważna marka w biznesie, coraz poważniejsza w turniejowej piłce. Bartosz Pańtak wychowany na Grudniowym od dziecka marzy o zwycięstwie w tych zawodach i krok po kroku do tego dąży. Wyciągnął wnioski, niczym polscy ligowcy z Grudniowego 2021 i Stawecki Holding pod względem kadrowym prezentował się znacznie lepiej. Niestety, w finałach zabrakło Szymona Czerwiaka, który nie zdążył wrócić na SP 1 po testach w tajemniczych klubach. Czerwiak grał świetnie w tej edycji, zarówno w obronie, jak i ofensywie. Szkoda, że to kolejny z długiej listy świętokrzyskich zawodników nie wykorzystujących potencjału. Szymon potrafi też tworzyć show, a na Kasprowicza na Bocianku jednym kopnięciem piłki wygonił z ławki parę zakochanych.
W Grupie VIP był u Staweckiego tylko, lub aż ćwierćfinał, a na pewno zabolało lanie 0:3 od Sport CK (dublet Doriana Buczka). Grupę OPEN SM Bocianek ludzie Pańtaka (bez niego, bo był na wakacjach) rozjechali niczym czołg, a świetnie prezentowali się panowie Borczyński (szkoda, że już nie gra na dużym boisku) – Czerwiak – Sornat. Ten ostatni też dużo umie, ale nie zawsze udaje mu się to sprzedać na boiskach, małych czy dużych. Przy poprawieniu decyzyjności jest w stanie robić lepsze liczby, ale on sam musi sobie poukładać w głowie. W drugiej rundzie z dobrej strony w bramce pokazał się Hubert Banach, też ciekawy typ, ale Stawecki miał jeszcze Jakuba Karysia.
Stawecki był w stanie dobrze grać w defensywie, za często jednak zdarzały się rozkojarzenia, utraty kontroli. Proszę bardzo – II runda, Pilka CV 3:3, 1/8 finału – z 2:0 z The Naturat zrobiło się 2:2 i karne, gdzie po nieudanym podejściu Sornata koleżkę uratowali Krzeszowski (trafił w słupek), Borczyński, Blicharski i Banach (obrona Bugno). W ćwierćfinale ludzie Pańtaka zagroziła Moravianom, mimo wielkiej chaosu. Obok strat, niechlujstwa, zmarnowanych okazji były piękne zagrania, odbiory, dryblingi. Trzeba jednak dodać, że pierwszego gola Stawecki uzyskał po błędzie, w zasadzie po asyście arbitra, od którego odbiła się piłka. Na 3:2 trafił w pięknym stylu Blicharski, ale nadzieje zabił błąd Borczyńskiego. Potencjał w drużynie jest, ale Pańtak musi popracować nad planem swoich wyjazdów i zobowiązań wobec ukochanej. Może to wyjdzie na dobre i jej się pochwali mistrzostwem trójek. W końcu w 2022 roku Stawecki Holding jako jedyny ograł triumfatorów z PC-Techu.
Stawecki Holding – Turniej Grudniowy 2022
Ćwierćfinał + mistrz OPEN SM Bocianek + ćwierćfinał Grupy VIP Probudex Łagów V im. Krzysztofa Retlikowskiego
15 meczów: 9-3-3, 47-18, konkursy karnych 1-0
Eryk Borczyński 16, Krystian Sornat 16, Szymon Czerwiak 12, Kamil Blicharski 2, Kacper Rak 1, Hubert Banach, Jakub Karyś, Bartosz Pańtak.














