Ze znakiem jakości
Ludzie futbolu z regionu świętokrzyskiego lubią się samobiczować. Jasne, dużo tu dziadostwa, chałtury, gwiazdorstwa, lansu, ale w trzeciej lidze w dobrym kierunku podążają Czarni Połaniec i Star Starachowice.
Po trzech kolejkach to Czarni mogli się pochwalić najlepszą ofensywą – 10 trafień robiło wrażenie. Mimo skromnego budżetu klub z Połańca cały czas się rozwija, jest mądrze prowadzony i promuje młodych zawodników. Grę Czarnych ogląda się z przyjemnością, strzelają gole i cieszą się futbolem. Star wrócił na ten poziom po dłuższym czasie i ma swój pomysł, organizację gry i mądrych ludzi w klubie. Jak na beniaminka dysponuje szeroką kadrą i nie ukrywa swoich dużych aspiracji co na pewno kuje w oczy wielu zakompleksionych. Ale trzeba robić swoje.
Starowi udało się zneutralizować atuty Czarnych, wygrał środek pola. Jak w zwykle parę genialnych zagrań, zupełnie z wyższej półki pokazał Włodzimierz Puton, gość o boiskowej inteligencji znacznie przewyższającej czwarty poziom rozgrywkowej w Polsce. Czasami jego podania są za dobre dla kolegów. Prowadzenie Starowi dał Kacper Ambrozik, któremu asystował Michał Wcisło (kolejny zawodnik ze znakiem jakości). Goście zaskoczyli Czarnych szybkim rozegraniem autu.
Gra Staru mogła się podobać. Efektownie na skrzydle poczynał sobie Piotr Mikos, który przy stanie 0:0 ograł na obieg Filipa Bakowskiego, wyszedł sam na sam z bramkarzem, który zdołał skrócić kąt i odbić piłkę. Po objęciu prowadzenia przyjezdni mogli je podwyższyć. Puton z wolnego trafił w poprzeczkę, potem Tomasz Palonek nie zdołał ulokować futbolówki w pustej bramce. W 71 minucie ładnie na skrzydle popędził Szymon Kot, a akcję zakończył uderzeniem sparowanym przez Marcina Wieczerzaka.

Czarni nie zamierzali rezygnować z walki o przynajmniej punkt, a dużo w ich poczynania wniósł Jakub Wójcik. 17-latek wypożyczony z Puszczy Niepołomice, w której pograł nawet na zapleczu elity zaimponował świetnym wyszkoleniem technicznym, łatwością w grze jeden na jeden i odwagą. W 69 i 90 minucie zatrudnił strzałami z dystansu Pawła Lipca. Wójcika ciężko było Starowi powstrzymać, ale wyrównał Arleison Martinez po centrze Damiana Bawora. Goście rościli pretensje, że akcja bramkowa zaczęła się od faulu w środku pola na Tomaszu Personie, ale trudno stwierdzić czy racja była po ich stronie.

Czarni nie zasłużyli na remis. Byliśmy lepszym zespołem, a gol na 1:1 nie powinien paść – podsumował Tadeusz Krawiec, trener Staru. – W drugiej połowie byliśmy lepszym zespołem – uważa Michał Szymczak, szkoleniowiec Czarnych. Ich opinie na wynik nie wpłyną, narzekanie na arbitra też, bo w piłce nożnej trzeba wszystko dokumentować golami. Region świętokrzyski może być dumny z takich spotkań z udziałem swoich zespołów. Nie wszystko musi wyglądać u nas źle i szaro.
Mecz w liczbach
|
Czarni |
|
Star |
|
1 |
gole |
1 |
|
3 |
strzały celne |
4 |
|
7 |
strzały niecelne |
3 |
|
4 |
strzały zablokowane |
3 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
1 |
|
10 |
rogi |
2 |
|
17 |
faule |
19 |
|
1 |
ręki |
2 |
|
4 |
spalone |
3 |
3 liga (4 poziom)
23.08.2023, środa
Czarni Połaniec - Star Starachowice 1:1 (0:1)
Arleison Martinez 86 - Kacper Ambrozik 39.
Czarni: Wieczerzak - Smoleń (56 Załucki), Bakowski, Bawor, Misztal - Wiktor (56 J. Wójcik), Chmielowiec, Kałaska - Mucha (72 Łąk), Arleison (89 Żądło), Banik (72 Sumara).
Star: Lipiec - M. Styczyński (46 Majdanewycz), Jagiełło, Bracik, P. Stefański (86 Persona) - Duda, Ambrozik (70 Kot) - Mikos (59 Handzlik), Puton, Wcisło - Palonek (59 Śliwiński).
Żółte kartki: Mucha - Mikos, M. Styczyński.
Sędziował: Sebastian Krasny (Kraków).
Widzów: 250.
Jaromir Kruk / Fot. Dorota Prokop (Echo Dnia)







