Gary Cahill: Anglia podąża dobrą drogą
Anglicy zrealizowali swój plan minimum, bo zagrają w 1/8 finału, ale po remisie ze Słowacją zostali zepchnięci na drugie miejsce w grupie, i to za Walią. Team Roya Hodgsona rozczarowany opuszczał Saint Etienne, bo w starciu ze Słowacją padł bezbramkowy remis, a zawodnicy Albionu nie potrafili pokonać Mateja Kozacika. – Bronił kapitalnie – przyznał Gary Cahill, defensor Chelsea, który w tym spotkaniu nosił opaskę kapitana drużyny narodowej.
Skąd taka nieskuteczność reprezentacji Anglii w spotkaniu ze Słowacją?
Gary Cahill: Mieliśmy sporo okazji, ale naprawdę rewelacyjnie bronił słowacki golkiper. Tak czasami jest w futbolu, że bramkarz rozgrywa świetną partię i zatrzymuje drużynę przeciwną. Jesteśmy rozczarowani remisem, ale trzeba myśleć o następnym spotkaniu, w 1/8 finału.
Jak pan ocenia wasze grupowe mecze?
W każdym dominowaliśmy, graliśmy ofensywnie. Nie do końca przekładało się to na skuteczność, ale jako zespół podążamy dobrą drogą, czujemy się mocni i możemy zajść we Francji daleko.
Z kim chciałby pan zagrać w 1/8 finału?
Nie ma różnicy. Może być nawet Portugalia, nasz rywal z wielu ważnych turniejów. Anglia nie powinna wybrzydzać. Wychodzimy zawsze na boisko by wygrywać. Mamy świetnych kibiców, którzy tworzą atmosferę na stadionach we Francji i oni zasługują na sukces kadry.





