Oblicza dwójki
Panowie na trybunach na Szczepaniaka w pierwszej części ekscytowali się meczem siatkarzy Polski z Belgią. Zaraz po tym jak Korona II zdobyła drugiego gola poszło info, że nasi ograli Belgów 3:2.
Mecz z Granatem miał być dla Korony II tak łatwy jak dla siatkarzy konfrontacja z Belgią. W obu przypadkach wskazywały na to różnice potencjału. Na Szczepaniaka kielczan najpierw postraszył Bartłomiej Papros, wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale kopnął leciutko i nie miał prawa mu zrobić krzywdy. Riposta podopiecznych Marka Mierzwy była piorunująca, ale gole Szymona Gałązki (asysta Jakuba Konstantyna) i Pawła Roguli (asysta Jakuba Przybysławskiego) i po nich zmarnowana okazja sam na sam Kacpra Kucharczyka wprowadziły za dużo spokoju w ich szeregi. O tym, że spotkanie trwa przypomniał Wiktor Bartoszek zaskakując Rafała Mamlę strzałem z dystansu.

Pewnie w szatni Korony II trener Mierzwa miał pretensje do swojego zespołu o dekoncentrację w defensywie. – Powinniśmy do przerwy zamknąć mecz – mówił potem. Po trafieniu Miłosza Strzebońskiego na 3:1 (asysta Roguli) nie spodziewano się, że Granat już się nie podniesie, ale zespół ze Skarżyska korzystał w najlepsze z nonszalancji Korony II. Zmarnowana okazja Eryka Szymańskiego dodała animuszu gościom, a po bramce Bartłomieja Książka setkę miał Filip Kaczmarski, który został w ostatniej chwili zablokowany przez Krzysztofa Kiercza. W odpowiedzi Jakub Przybysławski oddał strzał w stylu Marco Van Bastena, bohatera Euro’88, ale futbolówka przeszła obok słupka, ale za chwilę bramkarz Granat musiał sięgać do sieci.
Snajperskie umiejętności pokazał Oskar Sewerzyński, poczęstowany świetnym podaniem przez Adama Zawieruchę. Adam zaliczył też asystę przy długo oczekiwanym golu Huberta Szulca, a w międzyczasie sam na sam z bramkarzem przegrał Papros z Granatu. Największy entuzjazm wśród kibiców wywołało trafienie Szulca, bo długo na nie czekali i nawet nie dowierzali, że napastnik, który zaliczył już debiut w ekstraklasie się przełamał. Na 6:2 wynik ustalił Piotr Wójcik, ostatnio przeżywający dobry okres. – Cały czas musimy pracować nad wieloma kwestiami. Nie można tracić kontroli nad takim spotkaniem jak z Granatem – przyznał Mierzwa. – Przegraliśmy z zespołem dużo lepszym od nas, ale można było wykorzystać swoje lepsze momenty. Marnowaliśmy stuprocentowe okazje – podsumował Bolesław Strzemiński, opiekun Granatu, który i tak w tym sezonie radzi sobie całkiem nieźle.

Cytat z trybun
- Nie bądź pan rura i nie pękaj.
Mecz w liczbach
|
Korona II |
|
Granat |
|
6 |
gole |
2 |
|
12 |
strzały celne |
5 |
|
5 |
strzały niecelne |
1 |
|
10 |
strzały zablokowane |
2 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
7 |
rogi |
2 |
|
8 |
faule |
8 |
|
0 |
ręki |
1 |
|
4 |
spalone |
0 |
4 liga (5 poziom)
30.09.2023, sobota
Korona II Kielce – Granat Skarżysko 6:2 (2:1)
Szymon Gałązka 9, Paweł Rogula 18, Miłosz Strzeboński 53, Oskar Sewerzyński 79, Hubert Szulc 84, Piotr Wójcik 89 – Wiktor Bartoszek 45, Bartłomiej Książek 70.
Korona II: Mamla – Przybysławski, Sewerzyński, Kiercz, R. Turek – Mianowany (78 F. Jaskot) – E. Szymański (72 A. Zawierucha), Gałązka (72 P. Wójcik) , Strzeboński, Konstantyn (17 Kucharczyk) – Rogula (68 Szulc).
Granat: Prasek – Goździk (75 Grzela), Górecki, Dołęgowski, Garbacz, Dudzik (46 F. Kaczmarski) - Książek, Bartoszek, Papros, Pluta (71 Makowski) – Stępnik.
Żółta kartka: Stępnik.
Sędziowali: Mateusz Kowalski + Daniel Detka, Artur Borkowski.
Widzów: około 150.
Jaromir Kruk / Fot. Małgorzata Sutowicz – Korona Kielce






