Niewytłumaczalne
Zmieniają się selekcjonerzy, zmieniają piłkarze, ale po mundialu w reprezentacji Polski nie zmienia się niestety jedno – wciąż gra fatalnie. Wydawało się, że z Mołdawią pod wodzą Michała Probierza biało-czerwoni wygrają…
Mołdawia ograła Polskę w Kiszyniowie 3:2 i tylko odroczyła dymisję Fernando Santosa, który przestał być selekcjonerem po porażce z Albanią. Oczekiwano, że zastąpi go Marek Papszun, lecz PZPN wybrał Michała Probierza. Wybór argumentowano wieloma czynnikami, a na pewno następcy Portugalczyka nie można było odmówić zapału. Na Wyspach Owczych Polacy nie zachwycili, ale wygrali 2:0 i gdzie niegdzie uznano, że zwycięzców się nie sądzi. Na pewno reprezentacyjnego poziomu nie pokazało kilku piłkarzy i niestety zostali obnażeni 3 dni później na Stadionie Narodowym. Dzięki bramce Karola Świderskiego remis z Mołdawią został uratowany, ale on i tak wiele nie daje. Polska może się już pogodzić z faktem, że drogę do finałów Euro 2024 poszuka w barażach. W nich nawet z Robertem Lewandowskim będzie trudno o sukces. Bez Lewego nie ma o czym marzyć, ale to co Polacy wyprawiają w tych eliminacjach pozostanie niewytłumaczalne. Z Warszawy Ewa Wodyńska / zdjęcia WajdaFoto






