Paweł Rybus o trójkach
- Wreszcie udało się zorganizować trójki piłkarskie w Ożarowie – przyznał zadowolony prezes i trener Alitu, Paweł Rybus. Dzięki jego zaangażowaniu debiut trójek w nowym ośrodku wypadł bardzo pozytywnie.
W końcu udało się z tym Grudniowym w Ożarowie?
Paweł Rybus: Jestem przeszczęśliwy, że dopięliśmy swego. Trójki to świetna odmiana futbolu, dla takich co naprawdę kochają grać. Znam historię turnieju, tradycje, wiem, że cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Pierwsze kroki w Ożarowie tylko mnie utwierdziły w przekonaniu, ale trzeba pamiętać, że organizowaliśmy za pięć dwunasta. Udało się.
Jak oceniasz poziom trójek na bocznym boisku Alitu?
Ci chłopcy dobrze grają w piłkę. Chodzi mi o tych młodszych, a także zaproszonych z Lasocina, uczestników pokazowych. Oni spotykają się u siebie raz, dwa razy w tygodniu by sobie pograć dla przyjemności, także z rywalami z Tarłowa. Na trójkach w Ożarowie był niezły poziom, emocje, radość, o to chodzi w piłce nożnej, w sporcie.
Młodzi zawodnicy Alitu widzieli wcześniej zapisy meczów trójek?
Nie, ale oni na co dzień trenują też zagrania w trójkątach, na małej przestrzeni. To sól futbolu, jego kwintesencja. Trójki dużo uczą, rozwijają, szlifują myślenie, szybkość rozgrywania akcji. Zamówiłem pogodę, więc wszystko wyszło kapitalnie, a następnym razem powinno być jeszcze lepiej.
Nagrody podobały się młodym zawodnikom?
Uśmiech dzieciaków jest bezcenny, a Turniej Grudniowy w Ożarowie go sprawiał wielokrotnie. Alit Ożarów, Inszury.pl, Stawecki Holding, Formaster sprezentowały fajne nagrody uczestnikom, piękne dołożyła też Ewa Wodyńska, Miss Kieleckiego Futbolu i twarz Grudniowego. Śledzę poczynania Ewy i jestem pod wrażeniem jej zaangażowania, bo mało kto robi tyle dla dzieci, także z domów dziecka. Sri Lanka to już był strzał w dziesiątkę, prawdziwy hit. Zapraszam za kolejnym razem Ewę do Ożarowa, na pewno dzięki niej pojawi się więcej kibiców. /JKM/







