1 lipca, Strawczyn – otwarte testy piłkarskie
1 lipca w Strawczynie obok Kielc odbędzie się piąta edycja otwartych testów piłkarskich. Młoda inicjatywa stowarzyszenia Football Trial zyskuje z roku na rok coraz większą rzeszę zwolenników. Co najważniejsze, autorzy innowacyjnego projektu mogą pochwalić się całkiem pokaźną grupą zawodników ulokowanych w niezłych polskich i zagranicznych klubach. Kto odważy się tym razem podjąć wyzwanie? Koszt: 249 złotych. Stawka? Wypromowanie umiejętności, które będą oceniać czołowi nadwiślańscy skauci.
Z Nowin do mistrza Premier League?
Ostatnia edycja testów odbyła się w Krakowie. Poprzednie miały miejsce w Nowinach (dwie) i w Kielcach. Efekty? Wystarczy wspomnieć, że uczestnik pierwszej odsłony projektu - 14-letni bramkarz Jakub Stolarczyk (Sport-IMA Football Management) - kilkukrotnie zjawił się na testach w Leicester City, aktualnym mistrzu Anglii, z którym jest bliski podpisania umowy. Takich jak on było więcej. Choćby Filip Panasiuk – po imprezie związał się z Career Consulting Group, a na filmiku promującym polskie talenty stawiany jest w jednym szeregu z Bartłomiejem Drągowskim i Krystianem Bielikiem. Krakowska odsłona Test Meczów pozwoliła Jakubowi Rabiejowi na transfer z lokalnej Moravi Moravica do ekstraklasowej Korony Kielce. Najbardziej bramkostrzelny piłkarz drugiej edycji Daniel Pyza parafował umowę menadżerską z New Sport Star. Agencją uczestniczącą w transakcji Zdenka Ondraska do Wisły Kraków.
Inwestycja w siebie, inwestycją najlepszą
249 złotych wpisowego na Test Mecz jest więc inwestycją. A w co najlepiej inwestować? Oczywiście w samego siebie. Nie jest to może tak pewny biznes jak złoto, ale to przecież Ty sam dokładnie wiesz na co Cię stać. Teraz wystarczy, abyś zaprezentował co umiesz przez skautami z całej Polski.
W Strawczynie zjawią się łącznie przedstawiciele aż sześciu agencji (Sport-IMA Football Management Agency, Football Management Group, New Sport Star, Careeer Consulting Group, Splendour, Golden Sport), scout wicemistrza Polski z Gliwic Michał Jamróz, reprezentant Korony Kielce, Jarosław Toborek z warszawskiej szkółki FC Barcelony oraz dwóch wolnych strzelców: Paweł Kosmala i Michał Misztal.
-Każdy z biorących udział w wydarzeniu zawodników ma szansę znaleźć się w notesach gości – przekonuje wspierający inicjatywę były piłkarz ekstraklasy Przemysław Cichoń.
W cenę wliczona jest odnowa biologiczna, kolacja i nocleg. To duże udogodnienie. Na Test Mecze przyjeżdżają piłkarze z całej Polski. Rekordzista – Patryk Mikita – musiał pokonać aż 590 kilometrów w jedną stronę.
Rewolucja rozkręca się na dobre
Zawodnicy skorzystają z opieki profesjonalnych trenerów, którzy wybiorą składy i ustawią taktycznie zespoły. Współtworzący przez dwie pierwsze edycję testy Cichoń starał się dawać piłkarzom pełną swobodę w grze: „Mówimy o spotkaniu pokazowym. Należy dać szansę obserwatorom. Nie zamierzaliśmy nikogo usztywniać, ani blokować. Chłopcy mają <sprzedać> swoje zdolności, pochwalić się rzeczami typowo piłkarskimi. A wykazać mogą się nie tylko zawodnicy ofensywni. Wierzę w profesjonalizm agentów i w to, że są oni w stanie wyłapać cechy dobrego stopera, czy choćby skrajnego defensora. Można oczarować ich swoją grą niezależnie od preferowanej pozycji na boisku” – przekonuje.
Czy tego typu inicjatywy mają w dzisiejszej piłce sens?
- Na naszym rynku jest to rewolucyjna idea. Wzorce czerpaliśmy z zachodu. Podobne wydarzenia są codziennością choćby na Wyspach Brytyjskich – podkreśla współautor projektu Rafał Kwiecień. - Wystarczy spojrzeć na Hiszpanię. Piłkarski związek zadbał o bezrobotnych zawodników i zorganizował im obóz. Miliony osób kopie piłkę i ci wszyscy piłkarze muszą się gdzieś pokazywać. Kiedyś stracisz miejsce w składzie, zapragniesz zmienić klub. Każdy podobny casting będzie dla ciebie jak wyciągnięta dłoń – zauważa Cichoń.
- Nasza oferta skierowana jest zwłaszcza do piłkarzy występujących na niższych szczeblach rozgrywek. Przedstawiciele dużych firm rzadko wybierają się na łowy w II-go, III-cio czy IV-to ligowe czeluści. Drużyny regionalne zwykle nie bywają celem tych wielkich. Diamenty mogą łatwo umknąć, przejść przez palce. A jak pokazały test mecze, miejscowy król podwórka niekoniecznie musi ustępować zawodnikowi z uznanej szkółki – wskazuje Kwiecień. - Występujący tu chłopcy dostają szansę wybicia się, zerwania z anonimowością. Wiemy jak duża jest konkurencja wśród piłkarzy. Młodych i utalentowanych jest coraz więcej, a nie oszukujmy się, w Polsce bez dobrego agenta trudno jest cokolwiek zdziałać. Dzięki takim wydarzeniom zdolni zawodnicy mają sposobność takowego znaleźć– puentuje Wojciech Śmiech ze Sport-IMA. Przed wydarzeniem - o godzinie 11 – poprowadzi on wykład w Szafranowym Dworze na temat oceny zawodnika podczas meczu. Wstęp wolny.
Liczba miejsc ograniczona
O stroje dla chętnych zadba firma JOMA. Zawodnicy otrzymają dostęp do wideo z meczu oraz statystyk wygenerowanych z analitycznego programu INstat.
UWAGA!!! Liczba miejsc ograniczona. To istotna informacja, ponieważ już w ciągu pierwszych trzech dni po ogłoszeniu imprezy zgłosiło się ponad 40 zawodników. W tym piłkarze spoza Unii Europejskiej.
{youtube}8ikyehaPu6s&feature=youtu.be|600|450|0{/youtube}
Zachęcamy do zapoznania się z naszymi relacjami trzech edycji interesującego projektu:
Przygotował: Hubert Kęska



