Lewandowski: Szwajcarzy są faworytem
Polska po raz pierwszy od 1986 roku wyszła z grupy na wielkim turnieju piłkarskim. Biało-czerwoni nie stracili żadnego gola, ale strzelili tylko dwa. Największa gwiazda ekipy Adama Nawałki, Robert Lewandowski póki co nie pokonał we Francji ani jednego golkipera, lecz nie zamierza robić z tego problemu. – Najważniejsze, że jesteśmy w fazie pucharowej, a to już dla nas spore osiągnięcie – mówi napastnik Bayernu Monachium.
Nie brakuje ci trafień?
Robert Lewandowski: W Euro 2012 w grupie strzeliłem gola, ale nie przeszliśmy dalej. Teraz mamy awans, a bramki zdobywali inni piłkarze. Nie widzę problemu, najważniejsze są wyniki drużyny i cieszę się, że wychodzimy z drugiej lokaty, za Niemcami i bez straconych goli.
Co jest przyczyną tak dobrych rezultatów Polski?
Gramy w dobrych klubach i na pewno zahartowały nas eliminacje, w których ograliśmy Niemców, mistrzów świata. Każde kolejne spotkanie działa na naszą korzyść, jesteśmy zgrani i dobrze się rozumiemy. Umiemy też wygrywać spotkania, w których prezentujemy się słabiej, jak teraz z Ukrainą.
W Euro 2012 nie wyszliście z grupy, tym razem się powiodło. Jak to wytłumaczyć?
Przed czterema laty w Polsce była ogromna presja na drużynie narodowej, a nie byliśmy tak doświadczoną drużyną jak obecnie. Procentują nawet porażki, które ponieśliśmy w ostatnich latach. Trener Nawałka ma pomysł na reprezentację i jesteśmy bardzo konsekwentni.
Czujecie się faworytem starcia ze Szwajcarią w 1/8 finału?
To oni są faworytem. Grali w mundialach 2010 i 2014, gdzie nas nie było. Są bardzo doświadczeni i występują w mocnych klubach. Oczywiście nie uważam, że nie jesteśmy w stanie ich pokonać.
Nie czujesz zmęczenia po tylu rozegranych spotkaniach w sezonie 2015/16?
Wielu zawodników musi sobie z tym radzić i nie narzeka. Czuje się bardzo dobrze i już chciałbym grać ze Szwajcarami.
Zaskakuje Cię świetna dyspozycja Kuby Błaszczykowskiego?
Nie, bo to znakomity zawodnik, bardzo dobry w grze jeden na jeden, obyty w międzynarodowym futbolu. Kadra Polski zawsze może na niego liczyć, a z Ukrainą wygrał nam mecz. Na pewno o jego klasie przekonają się Szwajcarzy.



