Niemcy poczekają
Ksenia Hurnyk już wykazała się przy organizacji Turnieju Grudniowego trójek 2022, pozyskała kilku sponsorów na grupy dziecięce i kategorię OPEN. W 2023 roku też nie zawiodła, a już w styczniu trójki miały się odbyć w Niemczech.
Dlaczego nie wypali twój pomysł z Niemcami?
Ksenia Hurnyk: Zostanie przesunięty w czasie, ze względu na wypadki losowe. Już są dograne miejsca, drużyny, a Grudniowy będą organizować tutaj także jego wcześniejsi uczestnicy. Wcześniej temat z Frankfurtem nad Menem storpedowała pandemia, ale nie ma powodów do paniki. Niemcy wiedzą, że turniej odbywał się już w Sri Lance, co zrobiło na nich piorunujące wrażenie, potem doszła Albania, Wyspy Owcze, a plany są niezwykle ciekawe.
Nie było cię na ostatniej edycji. Jak to postrzegasz z perspektywy Niemiec?
Turniej świetnie się rozwija i zdobywa nowe kraje. Pomysł ze Sri Lanką był rewelacyjny, a świetną pracę wykonała Ewa Wodyńska. Szkoda, że później nie mogła pojechać do kolejnych krajów, pójść za ciosem, ale co się odwlecze to nie uciecze. Cieszy mnie, że w trójkach bierze udział tak dużo dzieci, młodzieży. Moim zdaniem dobrze, że finały przeniesiono z SP 1 na Bocianku, bo infrastruktura tam stała na dramatycznym poziomie. W Zagnańsku to inny poziom. Grudniowy rozgrywa się na coraz lepszych halach, boiskach. Edycję 2023 śledziłam i widziałam, że wielkie chwile przeżywali Marcin Dziarmaga i Sylwester Pawlik, których znam z Kielc, także z turniejów plażowych trójek. Szacunek dla FC Buenos, że wygrali grając bez zmiennika.
Nadal kibicujesz Koronie Kielce?
Oczywiście i jak znów pojawię się w Kielcach zajrzę na Suzuki Arena. Byłam na wielu meczach Korony, jestem na bieżąco z tym co się dzieje. Korona zajmuje zbyt niskie miejsce w tabeli ekstraklasy. Ma niezły skład, dobrego trenera, ale musi poprawić skuteczność. Może to będzie runda Adriana Dalmau? /JKM/






