Boguski o Grudniowym
Rafał Boguski, autor najszybszego gola w historii reprezentacji Polski trzykrotnie wziął udział w Turnieju Grudniowym – raz w Kielcach na Politechnice, dwa razy na hali GOSiR w Zagnańsku. Rozmawiała z nim Ewa Wodyńska.
Ewa Wodyńska: Jak wspominasz swoje występy w Turnieju Grudniowym trójek piłkarskich?
Rafał Boguski: Debiutowałem w Grupie VIP, mieliśmy mocny skład, ale nasi przeciwnicy grali zbyt dobrze i furory nie zrobiliśmy. Za drugim razem wziąłem udział w Meczach Pokazowych, za trzecim w Grupie Stanisława Terleckiego i miałem przyjemność grać razem z Dariuszem Dziekanowskim. Super atmosfera, fajni ludzie, same pozytywy.
W Zagnańsku w Grupie Stanisława Terleckiego twój zespół mógł wypaść lepiej?
Zawsze może być lepiej, nie wygraliśmy Grupy, strzeliłem tylko jednego gola, ale też fajnie było się zmierzyć z małymi piłkarzami. Widziałem radość dzieciakom i to jest piękne w tym turnieju.
Trójki piłkarskie czymś cię zaskoczyły?
To bardzo szybka odmiana futbolu, sytuacja zmienia się dynamicznie. Finały ostatniego Grudniowego bardzo mi się podobały, stały na naprawdę wysokim poziomie.
Jak widzisz przyszłość turnieju?
Grudniowy dotarł do Kataru, Sri Lanki gdzie świetną reklamę Polsce zrobiła moja rozmówczyni – Ewa Wodyńska, Wysp Owczych, to robi wielkie wrażenie. Turniej cały czas pojawia się w nowych miejscach, zdobywa bardzo ciekawe ośrodki. Liczę, że wkrótce uda się zorganizować trójki w moim obecnym klubie, Kalwariance. Rozmawiała Ewa Wodyńska / Fot. WajdaFoto





