Ciona: Futbol Ubogi
Wciąż żyjemy awansem reprezentacji Polski na EURO 2024, gdzieś w głowie rojąc sobie szansę na awans z grupy. Moim zdaniem zupełnie bezpodstawnie - ME 2024 powinniśmy należy potraktować jako poligon i budować drużynę na mundial w USA.
Dlaczego? Postaram się to dokładnie udokumentować. Nasz stan piłkarskiego posiadania na pierwszy rzut oka wcale nie jest taki zły. W bramce gra doświadczony Wojciech Szczęsny, dla mnie najlepszy bramkarz ostatniego mundialu, w pomocy nieźli Frankowski oraz Zalewski czy Zieliński a w ataku wciąż straszy Lewandowski. Niby przykrywa to marną defensywę i budzi jakieś nadzieje przed EURO - ale czy słuszne? Austriacy mają w tej chwili złote pokolenie, Holendrzy topowych zawodników w każdej formacji , że wymienię choćby Ake, Deppaya czy Van Dyka a Francuzi z będącym w życiowej formie Griezmanem i MBAPPE mogą wystawić trzy składy równorzędne. Wobec tak dużych dysproporcji piłkarskich uważam, że należy całkowicie zdjąć presję wyniku czy też awansu z piłkarzy i Michała Probierza. Cieszmy się z każdego puntu, każdej udanej akcji czy dryblingu. Jeśli z tego wyjdzie awans? Doskonale, ale nie twórzmy narracji, że to jest konieczność. Po prostu zbyt duża jest różnica między tymi kadrami, potencjałów, umiejętności i możliwości czysto piłkarskich. Euro powinno być poligonem doświadczalnym dla Michała Probierza i młodych zawodników, próbą swoistego Last Dance dla Roberta Lewandowskiego oraz etapem budowania kadry na Mistrzostwa Świata w 2026 roku w USA oraz Kanadzie. Naprawdę uważam, że bez względu na wynik mistrzostw Europy, warto dać popracować naszemu selekcjonerowi i po prostu mu zaufać. Bo najgorsze co może się zdarzyć to wyrzucenie Probierza po trzech prawdopodobnych porażkach, czego oczywiście polskiej kadrze nie życzę. Potrzeba nam teraz przede wszystkim stabilizacji, chłodnej głowy oraz spokoju. Łukasz Ciona / Fot. Mateusz Pradelski






