Ciężary lidera
Niby w strzałach celnych Korona II górowała nad GKS Rudki (10:0), ale goście mogli wyrównać. Piłkę sprzed pustej bramki po strzale Karola Skrzypka wybił jeden z zawodników Marka Mierzwy. Potem za długo zwlekał Filip Anduła…
Gra GKS Rudki wygląda pozytywnie, zespół Pawła Jaworka jest dobrze zorganizowany, waleczny, ale ma problemy w przodzie z… decyzyjnością. W Kielcach goście mieli kilka strzałów zablokowanych, mieliby i celne, gdyby w pierwszej połowie w bramkę trafił Filip Anduła, a w drugiej ten sam piłkarz nie czekał na interwencję przeciwników. O braku klasycznej dziewiątki nie ma co nawet wspominać, Jaworek cały czas szuka rozwiązań, a przeszkadzają mu urazy zawodników. Może sprawdzi na szpicy dobrego technicznie Piotra Jedlikowskiego, który dużo potrafi. Paradoksalnie GKS stracił na Szczepaniaka gola po kontrze, na co uwagę zwracał Paweł Jaworek. – Była szansa przerwać tą akcję. Nie zrobiliśmy tego – skwitował krótko szkoleniowiec drużyny z Rudek.
Dobrze zorganizowany zespół GKS Rudki postawił twarde warunki mocno przetrzebionemu kadrowo liderowi. W pierwszej odsłonie przy sytuacji Adama Zawieruchy wykazał się Szymon Pietras, a po chwili golkiperowi GKS w sukurs przyszedł jeden z kolegów wybijając piłkę sprzed linii po strzale Łukasza Jamroza. Gola dla kielczan powinien zdobyć Adam Chojecki, lecz po wygraniu pojedynku biegowego z Maciejem Salą nie trafił w bramkę. W końcu po kontrze i indywidualnej akcji Jakuba Konstantyna Szymon Pietras został pokonany przez Miłosza Strzebońskiego. W 74 minucie golkiper GKS pokazał kunszt odbijając uderzenia Huberta Szulca i Eryka Szymańskiego i dał nadzieje kolegom, którym nie udało się wyrównać.
- Mamy swoje problemy. Wygrana z tak niewygodnym rywalem cieszy – przyznał Marek Mierzwa. Na środku ataku rozczarował Łukasz Jamróz, ale nie miał lekkiej przeprawy z Tomaszem Stefańskim i Karolem Skrzypkiem. Zastąpił go wracający po kontuzji Hubert Szulc. Gola strzelił Strzeboński, który też był parę tygodni poza obiegiem, ze względu na kontuzję. – Korona II wygrała jakością, a my – cóż – wracamy bez punktu – przyznał Jaworek, który wzbudza zainteresowanie innych klubów. Kilku jego obecnych podopiecznych ma też ciekawe propozycje, a po ich odejściu w Rudkach może być trudno sprowadzić następców, zakładając też odejście Jaworka, trenera zasługującego na coś więcej niż środek tabeli czwartej ligi świętokrzyskiej.
Liczba
12 – meczów w roli gospodarza w tym sezonie w czwartej lidze wygrała Korona II Kielce, na 12
Mecz w statystyce
|
Korona II |
|
Rudki |
|
1 |
gole |
0 |
|
10 |
strzały celne |
0 |
|
7 |
strzały niecelne |
2 |
|
6 |
strzały zablokowane |
5 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
4 |
rogi |
7 |
|
15 |
faule |
10 |
|
0 |
ręki |
0 |
|
1 |
spalone |
2 |
4 liga (5 poziom)
20.04.2024, sobota
Korona II Kielce – GKS Rudki 1:0 (0:0)
Miłosz Strzeboński 55.
Korona II: Mamla – Przybysławski (73 Błaszczyk), Kiercz, Klimek, R. Turek – K. Turek – A. Zawierucha (67 E. Szymański, 89 Kabat), Chojecki (46 Gałązka), Strzeboński, Konstantyn – Ł. Jamróz (46 Szulc)
GKS: Sz. Pietras – M. Sala, Skrzypek, T. Stefański, D. Szymański (74 Turngoboev) – Jedlikowski, Małaczek (79 Baka), Lychak, J. Stachura (57 B. Wiecha), F. Anduła – M. Matysek (60 Halik).
Żółte kartki: Ł. Jamróz, Przybysławski, K. Turek – F. Anduła, T. Stefański, J. Stachura, Halik.
Sędziowali: Krzysztof Wiśniewski + Jacek Kubicki, Dawid Mochocki.
Widzów: około 80.







