Oceniamy Euro biało-czerwonych – bramkarze
Finały ME we Francji między słupkami w naszej kadrze zaczął Wojciech Szczęsny, ale nabawił się kontuzji i musiał zastąpić go Łukasz Fabiański. Golkiper Swansea nie oddał już miejsca do końca turnieju, ze Szwajcarią grał kapitalnie, ale szkoda, że Adam Nawałka nie dał możliwości wykazania się w konkursie karnych z Portugalią Arturowi Borucowi. Być może dzięki temu nasza drużyna narodowa przygotowywała się właśnie do półfinału.
Polska w Euro 2016
Bramkarze
Artur Boruc (0 meczów)
Najstarszy zawodnik w kadrze Nawałki, 36-latek. Jeden z tych, którzy dbali o atmosferę w drużynie. Powinien dostać możliwość wykazania się w konkursie karnych z Portugalią, bo Fabiańskiemu nie poszło w takim ze Szwajcarami. Selekcjoner bał się jednak zaryzykować, a Polska niestety odpadła. Boruc być może pożegna się z drużyną narodową, bo nie ma szans na pierwszy plac.
Łukasz Fabiański (4 mecze – 4 od początku – 4 całe, 2 gole puszczone)
Po udanych kwalifikacjach liczył na grę z Irlandią Północną, ale Nawałka (naciski paru zawodników?) wybrał Szczęsnego. Fabian nie musiał czekać długo na grę, bo już z Niemcami wskoczył między słupki i zagrał bez zastrzeżeń (świetna obrona strzału Ozila). Dobra partia z Ukrainą, wyśmienita ze Szwajcarią, gdy od jego wyrzutu zaczęła się bramkowa akcja biało-czerwonych, a potem popisywał się cudownymi paradami, a ta po główce Derdiyoka genialna. W karnych nie błyszczał, wyręczył go Granit Xhaka. Łukasz nogami gra kapitalnie, wyrzut też na wysokim poziomie, widać obycie w Anglii. Nie zawiódł z Portugalią, choć sam uważa, że w karnych powinien pomóc drużynie. Bardzo ambitny człowiek, który ubolewał powrót do Polski bez medalu. Ciągle musi coś udowadniać, a to gość wychwalany przez Gianluigiego Buffona. Gdy usłyszał o komplemencie ze strony słynnego Włocha aż się uśmiechnął.
Wojciech Szczęsny (1 mecz – 1 od początku – 1 cały, 0 goli puszczonych)
Nawałka postawił na niego z Irlandią Północną i bramkarz, który sezon 2015/16 spędził w AS Roma nie zawiódł. Fachowiec dużej klasy, trochę czasami zbyt nonszalancki, ale pewny siebie co miało wpływ na selekcjonera. Doznał jednak urazu w Nicei i musiał oddać miejsce Fabiańskiemu. Jako zmiennik umiał się zachować i wspierał Łukasza.












