Sparta mierzy wysoko
Sparta Kazimierza Wielka w dramatycznych okolicznościach wywalczyła awans do czwartej ligi świętokrzyskiej. Jej prezes i główny sponsor, Grzegorz Domagała, mimo problemów ze stadionem mierzy w sezonie 2024/25 wysoko.
Jak władze miasta i gminy zareagowały na sukces Sparty?
Grzegorz Domagała: Na początku była radość, obietnice, ale póki co brakuje konkretów. Mieliśmy dostać wsparcie, ale słyszymy, że go może zabraknąć. Nie jest gotowy stadion w Kazimierzy Wielkiej, niewiadomo na kiedy będzie oddany. W poprzednim sezonie Sparta tułała się po obcych boiskach, w kolejnym też tak się zapowiada i to na pewno hamuje rozwój klubu. Dziwi mnie co mówiono na sesji Rady Miasta, niestety wychodzi na to, że władze nie mają ochoty wspierać Spartę.
To co w końcu ze stadionem?
Pytanie proszę skierować do władz miasta. Budowa obiektu idzie ślamazarnie, więcej się mówi, że się coś tam robi, niż się naprawdę robi. To wszystko uderza w nasze plany, też związane z budżetem, ale ludzie z innych klubów dziwią się podejściem najważniejszych osób z Kazimierzy Wielkiej. Mamy nadzieję, że to się zmieni, bo nie oszukujmy się – Sparta promuje miasto i gminę.
Jakie cele na sezon 2024/25?
Będziemy się bić o trzecią ligę. Jesteśmy w trakcie rozmów z nowymi piłkarzami i zaskoczymy, bo pozyskamy osoby z doświadczeniem nawet z ekstraklasy. Chcemy zbudować solidny klub, z fundamentami i dobrym szkoleniem młodzieży, co przez lata zaniedbywano. Jako Sparta chcemy też się angażować w organizowanie różnych inicjatyw dla najmłodszych, dawać im możliwość rywalizacji, sportowego rozwoju.
Prezes szukał też wzmocnień na Euro 2024?
Byłem na meczu Polski z Holandią w Hamburgu. Nawet przed nim rozmawiałem z kandydatami do gry w barwach Sparty. Jesteśmy w trakcie działań promocyjnych dla klubu i na naszych meczach, oby w jak najlepszych warunkach pojawią się znane osobistości polskiej piłki. Wierzę, że postawa władz miasta i gminy szybko się zmieni na lepsze, z korzyścią dla nas wszystkich. Rozmawiał Jaromir Kruk






