Portugalia w ćwierćfinale
Przyjście trenera Roberto Martineza miało wywołać prawdziwą eksplozję portugalskiej ofensywy. W Niemczech na Euro 2024 Selecao dotarła do ćwierćfinału, ale mocno rozczarowuje.
W ekipie Martineza niepodważalną pozycję ma Cristiano Ronaldo, który bije rekordy, ale na Euro 2024 przeżywa indolencję strzelecką. Kapitan Portugalii zmarnował nawet rzut karny w dogrywce ze Słowenią, uderzył tak, że jego intencje wyczuł Jan Oblak. Koledzy szukają wszędzie na boisku CR7 i nie wykorzystują nawet 1/3 swojego potencjału. Męczarnie ze Słoweńcami chluby nie przynoszą, tym bardziej jak się ma w wyjściowej jedenastce zawodników klubów, kolejno: FC Porto –Barcelona – Manchester City – Paris SG – Paris SG – Fulham – Manchester City – Manchester United – AC Milan – Al-Nassr. Awans ekipie Martineza zapewnił Diogo Costa, który obronił 3 karne w konkursie. Z taką grą jak przeciw Słowenii nawet zawodzącą Francję trudno będzie pokonać, ale kibice Portugalii nie przestali wierzyć, że ich ulubieńcy pokażą, że mocy nie stracili.
Droga Portugalii do ćwierćfinału Euro 2024
Czechy 2:1 (0:1)
Francisco Conceicao, samobójcza Robin Hranac.
Turcja 3:0 (2:0)
Bernando Silva, Bruno Fernandes, samobójcza Samet Akaydin.
Gruzja 0:2 (0:1)
Słowenia 0:0 po dogrywce, karne 3:0
Cristiano Ronaldo nie wykorzystał karnego w I połowie dogrywki.
Konkurs karnych: wykorzystali Cristiano Ronaldo, Bruno Fernandes, Bernardo Silva.
Bilans: 2-1-1, 5-3.
JKM / Fot. WajdaFoto






