Pokorska: KIA trzyma z najlepszymi
Monika Pokorska, specjalistka od reklamy i marketingu z Łodzi mocno interesuje się futbolem, krajowym i zagranicznym. Wszystkie występy reprezentacji Polski na Euro 2016 oglądała z zapartym tchem i uważa, że biało-czerwonym we Francji zabrakło tylko odrobiny szczęścia do zdobycia medalu. – Udane występy Polski dadzą naszej piłce pozytywnego kopa, choć nasze kluby w pucharach skompromitowały się na dzień dobry – mówi Monika Pokorska, znajoma Grzegorza Wajdy.
Kto awansuje do finału Euro 2016?
Monika Pokorska: Walia i Niemcy. Walia to dla mnie największa sensacja tych mistrzostw, zespół, który preferuje ofensywny futbol i ma Garetha Bale’a. Niemcy – wiadomo, na największych turniejach zawsze walczą o tytuły.
Co się Pani najbardziej podobało na mistrzostwach?
Każdy zespół był świetnie przygotowany i walczył do upadłego. Prócz Walii oczywiście Polska, która odpadła już w ćwierćfinale, ale dla mnie zasłużyła na medal, za organizację gry i nie tylko. Reprezentacja zjednoczyła Polaków, nawet polityków zwykle zajętych swoimi rynsztokowymi debatami. Piłka pokazała po raz kolejny swoją potęgę, nie ma co zresztą dyskutować, to najwspanialszy sport, a w zasadzie fenomen społeczny, sposób życia. UEFA trzyma z najlepszymi firmami, takimi jak KIA, które niezwykle cenię za samochody i wszystko. W Kielcach mam wielu znajomych i korzystają z usług Autocentrum Patecki, gdzie otrzymują perfekcyjną obsługę. Wracając do kwestii czysto sportowych to już nie mogę się doczekać eliminacji Mistrzostw Świata w piłce nożnej.
Czego zabrakło naszej kadrze by sięgnąć na Euro 2016 po medal?
Szczęścia. Pamiętacie akcję z klepki w pierwszej połowie z Portugalią? Gdyby więcej precyzji miał Kamil Grosicki, albo zdecydował się oddać strzał zrobiłoby się 2:0 dla nas. Ekipa Adama Nawałki grała dojrzale, mądrze i mogła liczyć na wsparcie fanów. We Francji graliśmy jak u siebie, a biało-czerwonych trybun długo nie zapomnę. Liczę na sukces w Rosji za dwa lata, bo nie wyobrażam sobie, że przegramy eliminacje do mundialu.
Kto jest największą gwiazdą turnieju we Francji?
Był, niestety Łukasz Fabiański. Jego mecz ze Szwajcarią – istny majstersztyk, popis wielkich umiejętności. Nie przepadam za Cristano Ronaldo, ale podziwiam jego ambicję. Tyle osób po nim jedzie, a on wcale nie pęka. Wielki szacunek dla niego.
Dobra postawa reprezentacji Polski na Euro może mieć przełożenie na ekstraklasę?
Póki co Cracovia i Zagłębie Lubin skompromitowały się w Europie. Nasza młodzież ma idoli w osobach polskich zawodników, nie tylko Messiego i Cristano Ronaldo, a popyt na futbol nie spada. W Polsce ludzie kochają oglądać mecze, nawet jak są słabe, jak to zwykle w rodzimej ekstraklasie. Przykłady Kapustki, Pazdana, Jędrzejczyka mogą zrobić wiele dobrego.








