Remis mistrzów
Tomasz Kołodziejczyk (Orlęta) – mistrz Turnieju Grudniowego 2011, Paweł Jaworek (Spartakus) – mistrz Turnieju Grudniowego 2003, 2005, 2009, 2010, 2012 zmierzyli się ze sobą w czwartej lidze świętokrzyskiej. W Kielcach na Dąbrowie padł remis 1:1.
Oglądając Orlęta
Personalnie Orlęta wyglądają lepiej niż Spartakus, mają silną pomoc i atak jak na realia czwartej ligi. W piątkowym szlagierze linia pomocy w zespole Tomasza Kołodziejczyka rozczarowała, brakowało jej spokoju, nie utrzymywała się przy piłce tak jak oczekiwał trener, miała długo problem z agresywnością przeciwnika, który biegał bardzo dużo. Nie wychodziły też indywidualne akcje, ale mimo wszystko udało się stworzyć kilka bardzo dobrych okazji w pierwszej połowie. Najlepszą, po zagraniu Pawła Jaśkiewicza miał w 30 minucie Kacper Śliwa. Na przerwę Orlęta schodziły przegrywając 0:1, a w drugiej połowie trener sięgnął po Jacka Kiełba. Ryba zagrażał Spartakusowi, no i w końcu dograł na głowę Śliwie, który doprowadził do remisu. Punkt biorąc pod uwagę grę Orląt nie jest taki zły.
Oceniając Spartakusa
Od razu pressing, energia trenera udziela się drużynie. Spartakus grał bardzo ambitnie, nie odpuszczał, no i dzięki paru atutom udaje się ukryć słabości. Jaworek potrafił dotrzeć do zawodników, dał im dużo wiary. Jakość w ofensywie Tomasza Gaja, który przyszedł z Orląt przyniosła piękne trafienie na 0:1, asystował pracowity Damian Kopyciński. W drugiej odsłonie piłkę meczową zmarnował Andrzej Chałaciński, który wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale zaliczył złe przyjęcie, pozwolił golkiperowi wrócić między słupki i oddał anemiczne uderzenie. Goście ulegli naporowi Orląt, pokazali jednak, że pod wodzą Jaworka idą we właściwym kierunku. Trener Spartakusa porównywany jeśli chodzi o mobilizację do Janusza Wójcika, byłego selekcjonera wręcz wymusza postęp od podopiecznych.
Gierki słowne
Jak się można było spodziewać bój Orląt ze Spartakusem stał pod znakiem gierek słownych, a kluczowa rola należała do Jana Kowalskiego, nie tak dawno podopiecznego Pawła Jaworka w GKS Rudki. Dallasy liczyły, że Janka uda się sprowokować, było blisko, ale doświadczony piłkarz ochłonął. – Błaszczu, wyciągnij go z kieszeni, wyciągnij Janka – krzyczał w pierwszej połowie Jaworek. – Gramy jego stroną – dokładała ławka Spartakusa. – Grajcie, grajcie – odpowiedział Kowalski i zamilkł. Nie był to łatwy mecz do sędziowania, jedna poważna pomyłka ze spalonym dla gości, jakiego nie było, kilka drobnych. Może arbitrzy dopuszczali do za ostrej gry, ale z drugiej strony też pozwalali pograć. W ekstraklasie Jaworek za notoryczne opuszczanie strefy dostałby czerwoną kartkę, to póki co czwarta liga, a bez tego szalenie ambitnego coacha byłoby mniej barwnie.
Piłkarz Meczu
Oliwier Łączkowski, rocznik 2001. Robi postępy, dużo dała mu gra w Moravii, a z Jaworkiem w Spartakusie szybko znalazł wspólny język. Ma dużo atutów, także w ofensywie i z Sewerynem Kaletą tworzy bardzo dobry duet stoperów.
Mecz w liczbach
|
Orlęta |
|
Spartakus |
|
1 |
gole |
1 |
|
5 |
strzały celne |
4 |
|
7 |
strzały niecelne |
3 |
|
4 |
strzały zablokowane |
1 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
7 |
rogi |
1 |
|
15 |
faule |
16 |
|
1 |
ręki |
2 |
|
0 |
spalone |
3 |
4 liga (5 poziom)
23.08.2024, piątek
Orlęta Kielce – Spartakus Daleszyce 1:1 (0:1)
Kacper Śliwa 84 – Tomasz Gaj 38.
Orlęta: K. Zacharski – Szczepanek (86 Michał Gajos), Susło, Niziołek, Jan Kowalski (79 Marcin Dziubek) – Wawszczyk (79 Motyl), Walkowiak, Łokieć – Jaśkiewicz, Śliwa, Olearczyk (61 Jacek Kiełb).
Spartakus: Olekhnovycz – Chałaciński, Łączkowski, Kaleta, Tungoboev – I. Błaszczyk (72 Jirzyk), Ł. Górski (82 D. Wołowiec), Didiajev (72 F. Anduła), Gaj (82 Fedkiv), P. Wilk (55 Ostrowski) – D. Kopyciński.
Żółte kartki: Śliwa, Marcin Dziubek - Gaj, Jaworek (trener), Ostrowski.
Sędziowali: Krzysztof Wiśniewski + Damian Gawęcki II, Piotr Purski.
Widzów: ponad 420.







