Niepokonani
Spartakus przed meczem z Moravią u siebie: 2-0-0, 7-1. Moravia przed spotkaniem w Daleszycach na wyjazdach: 2-0-0, 9-4. Obie drużyny przystąpiły do starcia w czwartej lidze w diametralnie różnych nastrojach.
Postępy Dallasów
Po trzech zwycięstwach z rzędu Spartakus zremisował z Orlętami. W meczu z Moravią podopieczni Pawła Jaworka zaprezentowali się lepiej niż na tle Orląt, grali odważniej, pewniej wyglądali na flankach. Już na początku prowadzenie dał im Tomasz Gaj, który fajnie zszedł do środka. Ten sam zawodnik zmarnował rzut karny jak… Robert Lewandowski w swoich najgorszych próbach. Na 2:1 Dallasy trafiły po zaskakującej kontrze wykończonej przez Bunyoda Turgunboeva z Uzbekistanu. Spartakus gola na 2:2 stracił z rzutu karnego, a na sam koniec David Didiajev mógł przechylić szalę na korzyść gospodarzy, lecz minimalnie chybił. Jaworkowy Spartakus to waleczny, wybiegany zespół, a trener pracuje nad mankamentami i wręcz wymusza postęp u zawodników. Dla nich współpraca z tym szkoleniowcem to dobra szkoła charakteru, kto chce nie na pewno nie straci.

Wahania Moravii
Moravia to najbardziej nieobliczalna drużyna w tej lidze. Po koszmarnym spotkaniu ze Spartą (0:3) w ekipie Macieja Śmiecha widać było chęci. Klasę pokazał Mateusz Zawadzki, mimo przemęczenia swoją pracą czyścił w tyłach i mocno angażował się w ofensywie. W środku pola porządnie grali Karol Gilewski i Ernest Jopkiewicz (rośnie z niego dobry szkoleniowiec młodzieży), nieźle Kacper Pawłowsk, pokazywały się boki. W przodzie szaleli bracia Rybus, ofensywa funkcjonowała bardzo dobrze, ale na przeszkodzie w odniesieniu zwycięstwa gościom stanął znakomicie dysponowany Artem Olekhnovycz (fantastyczne parady) i słupek. Problemem Moravii pozostaje obrona, przy pierwszym straconym golu Tomasz Gaj dostał więcej swobody niż oczekiwał, przy drugim zabrakło powrotu i zabezpieczenia po swoich sytuacjach. /JKM/

4 liga (5 poziom)
28.08.2024, środa
Spartakus Daleszyce – Moravia Anna-Bud Morawica 2:2 (2:1)
Tomasz Gaj 2, Bunyod Turgunboev 38 – Jakub Rybus 5, Michał Rybus 74 karny.
Tomasz Gaj (Spartakus) nie wykorzystał karnego w 9 – obrona Jakub Borusiński.
Spartakus: Olekhnovycz – Chałaciński, Kaleta, Łączkowski, R. Sitarz (46 P. Ostrowski) – I. Błaszczyk (60 Irzyk), Ł. Górski (60 F. Anduła), Didiaiev, Gaj, Turgunboev (66 W. Wilk) – D. Kopyciński (76 Fedkiv).
Moravia: J. Borusiński – Orliński (60 Zgrzebnicki), Garbala, Mateusz Zawadzki – Ł. Zawadzki, Gilewski, K. Pawłowski (72 Matusiewicz), Jopkiewicz (60 Jamioł), Blicharski (46 Wasilewski) – Michał Rybus, Jakub Rybus.
Żółte kartki: R. Sitarz, Didiaev, Jaworek (trener).
Sędziowali: Damian Gawęcki + Piotr Pytlos, Jakub Binek.
Widzów: około 200.



