Rafał Roman zarabia na… pizzy w Marsylii
Rafał Roman, ceniony w światku piłkarskim dziennikarz, zasłużona postać dla klubów ze Starachowic i Łysicy Bodzentyn, także Turnieju Grudniowego stwierdził, że z samego pisania nie wyżyje i otworzył interes za granicą. – Najlepiej euro zarabia się na Euro – powiedział kiedyś i zainwestował w pizzerie w Marsylii. Szybko dogadał się z Łukaszem Stępniem, który zapewnił mu ochronę i dziś obaj panowie mogą czuć się zwycięzcami. Pizza Roma robi furorę, a przed półfinałem ME ustawiały się po nią kolejki fanów.
Roman zamierza pójść za ciosem i otwierać kolejne punkty z plackami w innych krajach, a potem zainwestować pieniądze w Łysicę Bodzentyn i w ciągu kilku lat doprowadzić ją do ekstraklasy. Marzeniem Romana jest, by Łysica zmierzyła się z Olimpique Marsylia. Przykład tego człowieka pokazuje, że marzenia można urzeczywistniać. A Margherita u Romana w Marsylii za 8,5 euro. Pyszna.




