Damian Chrzanowski: Tylko GKS Nowiny
W ubiegłym sezonie Damianowi Chrzanowskiemu nie udało się z GKS Nowiny awansować do czwartej ligi, ale chce sobie to powetować w kolejnym podejściu. Damian odrzucił kilka propozycji z innych klubów, bo w Nowinach ma zapewnione dobre warunki by dojść do pełnej dyspozycji. Po solidnie przepracowanym okresie przygotowawczym Chrzanowski ma pokazać, że liga, w której występuje to stanowczo za niskie progi dla niego.
Jakie cele stawiasz sobie w sezonie 2016/17?
Damian Chrzanowski: Cel numer jeden to awans z Nowinami. Liczę, że dojdę do najwyższej formy i pomogę swojej drużynie.
Jesteś w stanie grać jeszcze lepiej w piłkę?
Na pewno tak i niebawem się wszyscy o tym przekonacie.
Nie lepiej było przenieść się do zespołu z wyższej ligi?
Miałem jakieś oferty, i to kilka, ale ta z Nowin była konkretna. Czułem, że mnie chcą, widzą w swoich planach i we mnie wierzą. W tym klubie mam zapewnione znakomite warunki do treningów. Świetna baza, ludzie, którzy chcą iść do przodu, rozwijać się, przyjazne otoczenie. Nic tylko pracować i grać.
Ze zdrowiem wszystko jest OK.?
Jak najbardziej, psychicznie też nie czuje żadnego urazu. Właściwie przepracowany okres przygotowawczy też mi pomoże. Poprzednio wszedłem w rundę z marszu i nie mogłem pokazać wszystkiego na co mnie stać. Teraz będzie znacznie lepiej.
Kto jest faworytem świętokrzyskiej klasy okręgowej?
Oczywiście GKS Nowiny.
Jak oceniasz finały Euro 2016?
Szkoda Polski, ponieważ to my powinniśmy być w finale, nie Portugalia. Euro to wyjątkowo ciężki turniej i trudno wymagać od piłkarzy, by w każdym meczu pokazywali najwyższy poziom. W takich imprezach o sukcesach decyduje psychika, odporność na stres i emocje. We Francji podobała mi się gra Grzegorza Krychowiaka, Antoine Griezmanna i Dimitri Payeta.








