Radość Stanka
Karol Stanek jest kluczową postacią drużyny Sparty Kazimierza, lidera czwartej ligi świętokrzyskiej. Walczący o tytuł króla strzelców tych rozgrywek były piłkarz Piasta Gliwice niedawno zadebiutował w Turnieju Grudniowym trójek.
Jak oceniasz swój debiut w trójkach?
Karol Stanek: Na pewno było sporo radochy, ale przyjechaliśmy do Zagnańska wygrać Grupę Stanisława Terleckiego. To był mój debiut w trójkach i oceniam go pozytywnie, tak jak tę odmianę futbolu. Najważniejsze, że osiągnęliśmy cel sportowy, no i szkoda, że nie mogłem wystąpić w Grupie VIP.
Dobrze się grało z Dariuszem Dziekanowskim?
Mimo, że już ma swoje lata, dawno zakończył karierę pokazuje niesamowitą technikę i przegląd pola. Zaszczytem było zagrać z taką osobowością. Dziękuje za zaproszenie do udziału w turnieju i za powołanie od prezesa Grzegorza Domagały.
Sparta z nowymi nabytkami będzie dużo mocniejsza niż w pierwszej części sezonu?
To się okaże w drugiej rundzie, ale papier na to wskazuje.
Przychodząc do Sparty spodziewałeś się, że zagrasz w tym klubie z Tomaszem Jodłowcem, ćwierćfinalistą Euro 2016?
Już grałem z Jodłą w Piaście, a jeśli tak wielka postać miała zagrać w niższej lidze to tylko w wielkiej Sparcie. To niesamowity transfer, ale nasz prezes umie pozyskiwać bardzo dobrych piłkarzy i trenerów.
Sparta niebawem doczeka się nowego obiektu. Jakie masz oczekiwania związane z tym?
Cieszę się, że będzie fajny stadion i postaramy się sprawić, by stał się twierdzą nie do zdobycia. Rozmawiała Angelika Jeżyńska / Fot. Krzysztof Klimek / Dorota Prokop



