Gotowy na Bełcza
Sebastian Wąs przeszedł z Alitu Ożarów do Orląt Kielce i już nie może się doczekać konfrontacji ze Spartą Kazimierza Wielka z jego serdecznym kompanem Kamilem Bełczowski. To ma być rewanż za trójki w Bilczy.
Co skłoniło się do zmiany barw klubowych?
Sebastian Wąs: Sytuacja w Alicie, zmiana zarządu, odejście Jakuba Rybusa, który bardzo się poświęcał dla sprawy, także finansowo i czasowo, a mógł się choćby więcej zajmować dziećmi. Odszedł z klubu, współpracowałem z nim i jak go nie ma to uznałem, że też powinienem odejść.

Alit chciał byś został?
Rozmawialiśmy, miałem propozycję by zostać, ale kilku ze znaczących zawodników opuściło Alit, a ja dostałem ciekawą propozycję z Orląt. Mieszkam w Kielcach, na stadion mam 4 kilometry. Oszczędzę dużo czasu, klub jest poukładany, bardzo dobrze zarządzany przez Marka Biernata i Marcina Czerwińskiego. Mamy fajną ekipę, o atmosferę dbają w niej Konrad Zacharski i Kamil Łokieć. Jeszcze parę treningów i się wkomponuje. Wiosną powinniśmy pójść w górę tabeli.

O co będzie wiosną walczył Alit, który uzbierał sporo punktów?
Trener Dariusz Pietrasiak ma cały czas w składzie dobrych zawodników, ważą się jeszcze losy Tomka Persony, ludzie czekają na ostateczną decyzję. Trzon jest solidny, ale trudno mi powiedzieć, czy Alit powalczy o coś więcej, na pewno przydałaby się szeroka kadra. Kilku podstawowych zawodników trudno będzie szybko zastąpić.
Orlęta w 16 z 17 meczów w czwartej lidze traciły gole. Obrońcy, którzy przyszli pomogą poprawić tę niechlubną statystykę?
Alit nie stracił goli w 13 spotkaniach, Orlęta w jednym, więc trzeba to zmienić. W ofensywie mamy kim zagrażać przeciwnikom, a grę z tyłu poprawimy, nie ma wyjścia. Zimą sobie dopracujemy taktykę, boiskowe zachowania, mamy dobrych szkoleniowców, a z tego co mi się wydaje, że w obronie będziemy grać czwórką. Mamy zaplanowane ciekawe sparingi, które przygotują nas do ligi.
Sparta Kazimierza Wielka jest zdecydowanym faworytem do awansu?
Jesienią wygrała sporo meczów szczęśliwie, zdobywała gole w końcówkach, ale mieli znakomitą defensywę. Teraz zadbali o wzmocnienia w ofensywie, ale w drugiej rundzie może być różnie. Nie życzę źle mojemu koledze Kamilowi Bełczowskiemu, który przeszedł z Alitu do Sparty, ale bardzo bym się chciał na boisku Orląt zrewanżować za trójki. Przegrałem grając w Niburskim VIP z Careksem opartym na piłkarzach z Kazimierzy Wielkiej z Tomkiem Jodłowcem włącznie. Jodła dobrze na hali w Bilczy współpracował z Bełczem co dobrze wróży Sparcie na wiosnę. Czekam na mecz z nimi.
Widzisz wzrost zainteresowania czwartą ligą świętokrzyską po transferze Jodłowca do Sparty?
Medialnie nasza czwarta liga zrobiła kosmiczny skok w górę, Sparta dokonała niesamowitego transferu, brawa dla prezesa Grzegorza Domagały. Spotkanie Orlęta – Sparta zapowiada się wyjątkowo atrakcyjnie, Jacek Kiełb kontra Tomasz Jodłowiec, dwie takie postacie. Powtarzam się, ale chcę się odegrać za trójki. W Niburskim VIP przegraliśmy 3:4 po dobrym meczu, ja trafiłem po ciastku Pawła Golańskiego. Cieszę się z debiutu w trójkach i liczę na pomoc Jacka Kiełba w moim osobistym rewanżu.
Jak oceniasz swój debiut w Grudniowym?
Szału nie było. Cała drużyna Niburskiego VIP zawiodła, postawiliśmy na młodość i nie wyszło. Mając Janka Kowalskiego z Pawłem Golańskim, który grał super zaszlibyśmy dalej.
Na co dzień co robisz prócz piłki nożnej?
Pracuje w biurze podróży wakacje.pl i sprzedaje wyjazdy wakacyjne, także w miejsca gdzie organizowane są trójki. Grudniowy 2025 już wystartował i my pomożemy coś fajnego zrobić. Już wkrótce się przekonacie. /JKM/ Fot. BAZA Foto Sport




