Reju na trzecią
Mateusz Rejowski w rundzie jesiennej strzelił dla Naprzodu Jędrzejów 15 goli w czwartej lidze. Był ważnym ogniwem w układance Pawła Wijasa, będzie także istotnym w planach Marcina Pluty, jego następcy. Chce awansu.
Czy Naprzód jest gotowy do walki o trzecią ligę?
Mateusz Rejowski: Naprzód to klub, który ma wiele do zaoferowania i z pewnością potencjał, który pozwala by walczyć i trzecią ligę. Przed naszą drużyną jeszcze dużo pracy, ale wierzę, że z odpowiednim przygotowaniem, zaangażowanie i wsparciem kibiców jesteśmy w stanie osiągnąć cel. Każde spotkanie traktujemy jako ważny krok, nie brakuje nam motywacji. Warto dodać, że mamy kilku utalentowanych zawodników, którzy mogą decydować o wynikach spotkań, a trener nad wszystkim czuwa i daje wskazówki potrzebne by sportowo się rozwijać.
Co może zmienić Marcin Pluta, nowy szkoleniowiec Naprzodu?
Na pewno wniósł świeże podejście i nowe perspektywy. On dopiero raczkuje w świętokrzyskim środowisku, poznaje je. Widać, że umie motywować i stawia duży nacisk na ciężką pracę. Jego metody będą miały wpływ na grę Naprzodu, możemy być lepiej przygotowani do wyzwań, jakie przed nami stoją.
Trudno było się rozstać z trenerem Pawłem Wijasem?
Każde rozstanie jest trudne, zwłaszcza gdy ma się z kimś dobre relacje. Paweł Wijas wykonał świetną pracę, ale zmiany są częścią futbolu, a zawodnicy są od grania. To co się dzieje to normalne piłkarskie procesy. Po wzmocnieniach wydaje się, że jesteśmy silniejsi niż jesienią, nowi zawodnicy mają jakość, poprawiliśmy organizację gry. W pierwszej rundzie było wiele pozytywnych momentów, drużyna stała się bardziej zgrana, czujemy się mocni, ale jak to futbolu weryfikacji dokona boisko. Co do Pawła Wijasa, dużo mu zawdzięczam i życzę jak najlepiej. Współpracowało mi się z nim super, taj jak z trenerami Wiernej Małogoszcz, skąd trafiłem do Naprzodu.
Chciałbyś grać w trzeciej lidze, czy dalej w czwartej?
Moim celem i marzeniem są występy w trzeciej lidze, która daje większe możliwości niż czwarta. Staram się dawać z siebie wszystko i dążyć do osiągnięcia jak najwyższego poziomu. Mam nadzieję, że wywalczę awans z Naprzodem.
Jakie cele stawiasz sobie na najbliższą rundę? Na jakiej pozycji się widzisz?
Moim celem jest utrzymanie dobrej dyspozycji i zdobywanie goli, dla dobra drużyny, co najważniejsze. Moja skuteczność jest potrzebna w walce o awans. Mam być ustawiony na mojej ulubionej pozycji napastnika, gdzie czuje się najlepiej i mogę najwięcej zaoferować. Liczę, że nowy trener dostosuje taktykę tak, bym mógł pokazać efektywność. Rozmawiał Jaromir Kruk / Fot. Dorota Prokop





