Mazury czekają
Sandra Sielska, która od 2012 roku angażuje się w trójki piłkarskie po raz drugi została wybrana Miss Turnieju Grudniowego. Teraz chciałaby zorganizować zawody na Mazurach skąd pochodzi.
Byłaś zaskoczona drugim tytułem Miss Grudniowego?
Sandra Sielska: Tak, bo myślałam, że znów wygra to bardzo popularna Ewa Wodyńska. Miło, że mnie wybrano, dziękuję serdecznie i traktuje to jako docenienie mojej skromnej osoby. Od dłuższego czasu staram się pomagać przy organizacji trójek piłkarskich w Polsce i za granicą. Trochę to już trwa, bo nawiązałam kontakt z organizatorami Grudniowego przy okazji Euro 2012 w Warszawie. Udało mi się namówić kilka firm do współpracy, a dla mnie bardzo istotne są grupy dziecięce i młodzieży. Radość dzieciaków najważniejsza, myślę, że zbliża się moment gdy trójki odbędą się na Mazurach.
Największe plusy Grudniowego?
Daje możliwość wykazania się dzieciom i młodzieży, także zmierzenia ze znanymi piłkarzami. Wyobrażam sobie jakie to przeżycie zmierzyć się ze Zbigniewem Bońkie, Alessandro Del Piero, Grzegorzem Lato. Grudniowy wypromował wiele osób, na przykład Grzegorza Wajdę, który robi zdjęcia na imprezach najwyższej rangi i jest naprawdę znakomity w swoim fachu.
Kiedy pojawisz się w Kielcach?
Takich pytań dostaję sporo. Wypada przyjechać do Kielc, może przy okazji obejrzeć turniej w piłkarzyki z Maciejem Sierpiński, który też często do mnie pisze. Oczywiście kibicuje mu. Będzie okazja to zawitam na stadion Korony Kielce.
Jak widzisz ten rok na Grudniowym?
Już jest ciekawie. Turniej zdobywa nowe ośrodki, zaraz pojawi się w kolejnych krajach. Dobrze byłoby uporządkować sprawy z zeszłorocznym projektem z Euro 2024, w który też byłam zaangażowana. Trzeba wszystko poukładać jak należy. Inne inicjatywy zapowiadają się super. Korzystając z okazji chciałabym podziękować za upominki dla mnie jako Miss takim firmom jak Dafi, Moje Sklepy, Stawecki Holding, Leśna Promenada i Poradnia Efekt Jolanta Perlak. /SK/












