Człowiek godny zaufania
Adrian Jurkowski, filar obrony Sparty Kazimierza Wielka został sprowadzony do tego klubu gdy trenerem był Kamil Mach. Do gry w Sparcie przekonała go rozmowa z Grzegorzem Domagałą, którego widzi w roli prezesa Świętokrzyskiego ZPN.
Pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z Grzegorzem Domagałą?
Adrian Jurkowski: Najpierw była rozmowa telefoniczna z trenerem Machem, on zaproponował mi przejście do Sparty, która nie miała zbyt dobrej opinii. Miał to zmienić Grzegorz Domagała, poważny biznesmen, konkretny gość. Za pierwszym razem rozmawiałem z nim 40 minut przez telefon. Potem spotkaliśmy się w Myślenicach i dziś mogę powiedzieć, że przez dwa lata nie zawiódł ani razu. To człowiek godny zaufania.
Spodziewałeś się, że zagrasz w Sparcie z Tomaszem Jodłowcem?
To już przekracza skalę moich wyobrażeń. Tomek wiele osiągnął, jest bardzo znany, grał na Euro, a argumenty Grzegorza Domagały go przekonały. Nasz prezes zrobił wielką robotę dla świętokrzyskiej piłki.
Ma argumenty by zostać prezesem Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej?
To człowiek, który jak wchodzi w jakiś projekt ma wszystko zaplanowane na kilka ruchów do przodu. On może dużo zrobić dla klubów, rozumie ich potrzeby, bolączki, nie zaniedbuje żadnej gałęzi futbolu. Dużo rozmawia z ludźmi, ma ciekawe pomysły. Zachęcam do głosowania na Grzegorza Domagałę, głosując na niego głosujesz na piłkę nożną. /PS/ Fot. Dorota Prokop



