Euro biało-czerwonych – pomocnicy
Liderem kadry Polski na Euro w linii pomocy był Grzegorz Krychowiak, który na Euro 2016 potwierdził swoją przynależność do ścisłej światowej czołówki defensywnych. Szkoda, że nie miał przed sobą klasowego rozgrywającego, z nim na pewno Polska byłaby silniejsza. Na flankach panowali Kuba Błaszczykowski i Kamil Grosicki, dobrze w spotkaniu z Irlandią Północną wypadł Bartek Kapustka, choć kto wie, może on w przyszłości rozwiąże nam problem kreowania.
Polska w Euro 2016
Pomocnicy
Jakub Błaszczykowski (5 meczów – 4 od początku – 2 całe, 2 gole, 1 asysta)
Przeżywał w kadrze wspaniałe chwile, ale też gorsze. Parę miesięcy przed finałami ME niektórzy zalecali Nawałce zrezygnowanie z jego usług, co pewnie okazałoby się błędem. We Francji spisał się wybornie, strzelił dwa gole, zaliczył ważną asystę, szkoda tylko, że nie wykorzystał najważniejszego karnego z Portugalią. Cały czas obrażony na większość mediów, ogólnie dziwny typ, z humorkami, jednak jako zawodnik w kadrze wciąż nie do zastąpienia.
Kamil Grosicki (5 meczów – 3 od początku – o całych, 2 asysty, 1 żółta kartka)
Kontuzja tuż przed wyjazdem na Euro pokrzyżowała mu plany, ale zdołał osiągnąć niezłą formę. Czasem nieco chaotyczny, ale bardzo szybki i nieobliczalny piłkarz dawał się we znaki każdej defensywie. Ma serce do gry i trzeba mu życzyć, by trafił do lepszego klubu niż Rennes. A zainteresowanie Grosikiem jest.
Tomasz Jodłowiec (5 meczów – 1 od początku – 0 całych)
Wchodzi na plac i stara się wykonywać swoją robotę. Niesamowita wydolność, waleczność Jodły czasami się przydają. Legionista już marzy o kolejnym Euro.
Bartosz Kapustka (4 mecze – 2 od początku – 0 całych, 3 żółte kartki)
Po Irlandii Północnej zachwycali się nim Gary Lineker i Rio Ferdinand. Chłopak o ogromnym potencjale, naszym zdaniem kandydat na rozgrywającego. Niezły także w odbiorze, choć musi łapać mniej kartek.
Grzegorz Krychowiak (5 meczów – 5 od początku – 5 całych)
Profesjonalista i zawodnik światowej klasy, o którym można się wyrażać tylko w samych superlatywach. Czyści środek pola, ustawia kolegów, gdy trzeba dłużej utrzyma się przy piłce. Gdy dołożymy do niego porządnego rozgrywającego możemy być niesamowicie mocni.
Karol Linetty (0 meczów)
Niesamowicie zdolny, a może przesadzamy piłkarz chyba ma problem z psychiką, bo już teraz powinien ostro walczyć o wyjściowy skład w kadrze.
Krzysztof Mączyński (4 mecze – 4 od początku – 0 całych, 1 żółta kartka)
Faworyt selekcjonera, który poczynił w ostatnim czasie kolosalne postępy, ale na Euro bał się brać na siebie odpowiedzialność, najczęściej odgrywał piłkę do najbliższego kolegi. Starał się uzupełniać Krychowiaka, choć w jego miejscu przydałby się na ktoś o predyspozycjach do kreowania gry.
Sławomir Peszko (3 mecze – 0 od początku – 0 całych, 1 żółta kartka)
Jak wchodził na boiskach aż w oczy rzucało się jego zaangażowanie, czasami zbyt nadmierne, bo głupio faulował, choćby z Niemcami. Powetował sobie brak powołania na Euro 2012 i we Francji spełniło się jego marzenie.
Filip Starzyński (1 mecz – 0 od początku – 0 całych)
Epizod z Ukrainą. Na jego miejscu we Francji mógłby być Sebastian Mila.
Piotr Zieliński (1 mecz – 1 od początku – 0 całych)
Skończył 22 lata, ale ciągle postrzega się go w kategoriach młodziana. Dostał wiele szans, zmarnował je, także z Ukrainą w finałach ME. Możliwości wielkie, lecz coś je hamuje, a może po prostu Piotr ma słabą psychikę. Trzeba wierzyć, że to się zmieni, bo jak trafi do dużego klubu nikt nie będzie się nad nim litował.




















