Łokciem i Wąsem
Przed sezonem 2024/25 Paweł Jaworek zabiegał o Sebastiana Wąsa, którego znał z ŁKS Łagów. Wąs wybrał jednak Alit Ożarów, a w przerwie zimowej przeniósł się do Orląt Kielce. Okazał się brakującym ogniwem zespołu Tomasza Kołodziejczyka.
Aż dziwne, że Wąs nie wybił się wcześniej. Na kilka lat zniknął z regionu świętokrzyskiego, piłkarsko realizował się na Pomorzu, w końcu jednak ze względów osobistych wrócił. Dziś można napisać, że jest czołowym prawym obrońcą czwartej ligi, na dodatek ma dobry wpływ na innych, choćby Kamila Łokcia, kolejnego ciekawego grajka. Już ze Spartą Kamil pokazał się z dobrej strony, w Daleszycach dołożył konkrety – gola i asystę. Orlęta nie spodziewały się tak łatwej wygranej i prezentów od rywali. A jak się w piłce dostaje prezent trzeba z niego umieć skorzystać.

Obserwując Spartakusa
Widać brak Dydiajewa, który robił robotę w środku pola, nie dało się też razu zastąpić skrzydłowego/bocznego pomocnika Turngoboeva. Tomasz Gaj nie może cały czas brać na siebie odpowiedzialności w ofensywie, potrzebuje odciążenia. W spotkaniu z Orlętami kiepsko funkcjonował środek pomocy, boki się starały, ale popełniały błędy techniczne. Przy pierwszym golu gości nie interweniował bramkarz (dlaczego), przy drugim zawiodło krycie, trzeci wyszedł ze złego wyprowadzenia piłki. Po przerwie Spartakus grał ambitnie, coś tam stwarzał, ale nie zdobył nawet gola. Niby oddał więcej strzałów celnych, ale strzał strzałowi nierówny.

Oglądając Orlęta
W obronie w stosunku do poprzedniej rundy kolosalny postęp. Orlęta grają dojrzalej, mądrzej, a w Daleszycach cynicznie wypunktowały przeciwnika, który miotał się. Większość ważnych pojedynków w różnych strefach wygrywali goście, którzy grali agresywniej, wybijali Spartakusa z rytmu. Trzon drużyny Orlęta mają w tej chwili silniejszy niż Spartakus, ławką też przebijają tą drużynę. Trener Tomasz Kołodziejczyk zaskoczył wystawiając na środku obrony Karola Dudzika, lecz zawodnik Czas Na Kielce z Turnieju Grudniowego spisał się bez zarzutów, interweniował skutecznie.

Mecz w liczbach
| Spartakus | Orlęta | |
| 0 | gole | 3 |
| 5 | strzały celne | 4 |
| 7 | strzały niecelne | 6 |
| 6 | strzały zablokowane | 2 |
| 1 | słupki | 0 |
| 0 | poprzeczki | 0 |
| 5 | rogi | 3 |
| 13 | faule | 19 |
| 0 | ręki | 0 |
| 2 | spalone | 0 |
4 liga (5 poziom)
22.03.2025, sobota
Spartakus Daleszyce – Orlęta Probudex Kielce 0:3 (0:3)
Kamil Łokieć 18, Sebastian Wąs 27, Maciej Walkowiak 43.
Spartakus: Olekhnovycz – Błaszczyk (87 K. Kaleta), Wawrylak, Łączkowski, Chałaciński – Dudczenko (75 D. Wołowiec), Melyew (84 P. Molęda), Ł. Górski (52 W. Wilk), F. Anduła – Gaj, Kopyciński.
Orlęta: I. Zawierucha – S. Wąs, A. Maciejewski, Dudzik, Węgliński (63 Jacek Kiełb) – Walkowiak (90+1 F. Lis), Susło – Pryjmak, Łokieć (82 Wawrzczyk), P. Szczepański (59 Głowacki) – Śliwa (70 J. Stachura).
Żółte kartki: Błaszczyk, S. Kaleta + trener Jaworek 2 – Głowacki.
Czerwona kartka: trener Jaworek (Spartakus) – 90+1 za 2 żółte.
Sędziowali: Andrzej Śliwa + Piotr Pytlos, Wojciech Merwart.
Widzów: ponad 100.




