Rutyniarze
Sparta nauczyła się wygrywać 1:0. W Bodzentynie na wybitnie trudnym boisku lider już w 6 minucie strzelił gola, a późniejsze wysiłki Łysicy nie przyniosły efektów. Najlepsze okazje miał Kolumbijczyk Arleison Martinez.
Oglądając Łysicę
Mariusz Ludwinek ma dobrą paczkę, ale jego podopiecznym przeszkadza boisko, które trudno nazwać boiskiem. Piłka, jeśli jest na boisku (bo w klubie brakuje piłek, na mecz ze Spartą przeznaczono ich zbyt mało i nie obyło się bez licznych przerw, brakowało też chłopców do ich podawania) wyprawia często figle. Nie można jednak szukać wytłumaczeń zbyt licznych strat na jakie na swojej połowie pozwalała sobie Łysica. Do jednej sprowokował Michała Nawrota Kamil Bełczowski, wywalczył rzut rożny i po nim padł gol. Zaraz po trafieniu dla gości okazję miał Arleison, ale znakomicie interweniował Artem Gomelka, były golkiper Lokomotiv Moskwa. Na początku drugiej części gospodarze przycisnęli, Arleison powinien wyrównać, ale nie zdołał z dwóch metrów trafić w piłkę. Łysica do końca próbowała, ale tak jak tydzień wcześniej przeciw Czarnym Połaniec czegoś jej zabrakło. Pochwały po porażce 0:1 przecież nic nie dają.
Obserwując Spartę
Artem Gomelka w bramce – rutyna, spokój, Michał Czekaj na środku obrony – czyściciel na najwyższym poziomie, w powietrzu jak Michael Jordan, Adrian Jurkowski przy nim – opanowanie, umiejętność czytania gry, Tomasz Jodłowiec w centrum pomocy – regulacja tempa, bardzo dobre odbiory, ciężko mu było zabrać piłkę, trzon drużyny Roberta Banaszka mocny jak na tą ligę. Tradycyjnie różnicę zrobił Karol Stanek, napastnik poruszający się po boisku jak wolny elektron, szukający gry. Asystował mu z rogu Bartosz Tetych, wybiegany, waleczny, też powinien mieć coraz lepsze liczby. Solidnie wypadł Andrei Arkhipau, odpowiedzialnie spisał się Karol Jajkiewicz. Dlaczego Sparta w takim razie zdobywa jak na ten potencjał mało goli? W przodzie jest za dużo chaosu, ofensywni gracze za bardzo chcą, grzeją się, zwlekają z oddawaniem strzałów w dogodnych momentach. Problem tkwi w głowach, który oni sami muszą rozwiązać.
Mecz w liczbach
|
Łysica |
|
Sparta |
|
0 |
gole |
1 |
|
4 |
strzały celne |
4 |
|
4 |
strzały niecelne |
5 |
|
0 |
strzały zablokowane |
7 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
2 |
rogi |
6 |
|
17 |
faule |
7 |
|
0 |
ręki |
1 |
|
0 |
spalone |
2 |

4 liga (5 poziom)
23.04.2025, środa
Łysica Bodzentyn – Sparta Kazimierza Wielka 0:1 (0:1)
Karol Stanek 6.
Łysica: Banach – Nazarov, Hudak, Czerwiak, Majdanewycz (23 Mikosa, 77 Myskiv) – K. Rak, A. Siwek, Nawrot, Uciński – Arleison (77 Terianyk), M. Krawiec.
Sparta: Gomelka – Arkhipau, Czekaj, Jurkowski (88 Kocel) – Zębala (88 S. Maderak), Jajkiewicz, Jodłowiec, Tetych – Bajorek, Stanek (49 K. Kądzielski), Bełczowski.
Żółte kartki: Nazarov, Arleison.
Sędziowali: Damian Gawęcki + Karol Górnicki, Jakub Sierczyński.
Widzów: około 200.




