Żelazna defensywa
Orlęta w tym roku u siebie w czwartej lidze nie straciły gola. Passa została podtrzymana w konfrontacji z Pogonią Staszów. Rywal postraszył ekipę Tomasza Kołodziejczyka w początkowej fazie.
Oceniając Orlęta
Eksperyment trenera Tomasza Kołodziejczyka z Kamilem Łokciem z przodu nie wypalił, odbił się też na Konradzie Głowackim, który na flance nie czuł się dobrze. Mikołaj Susło też wygląda lepiej na środku obrony, a w tym spotkaniu miał szczęście, że nie zobaczył czerwonej kartki – za dwie żółte, bo sędzia okazał się łaskawy. Długo w drużynie Orląt w ofensywie panował chaos, sytuacja zaczęła się poprawiać po tym jak osłabł impet gości, a już zupełnie po zmianach w składzie i korektach taktycznych. Oba gole strzelił Kacper Śliwa, za pierwszym razem podawał Rostislav Pryjmak (zabiegał rywali), za drugim kosmiczną asystą popisał się Jacek Kiełb. Znów na wysokim poziomie zagrała defensywa Orłów – świetnie na stoperku u boku Adriana Maciejewskiego funkcjonował młody Filip Lis, wychowanek Lechii Strawczyn. Boki tradycyjnie prezentowały się mądrze i odpowiedzialnie. Liczby zespołu Tomasza Kołodziejczyka w tym roku to nie przypadek.
Obserwując Pogoń
Dobre wejście w mecz nie znalazło odzwierciedlenia w golach, a Pogoni przeszkodził fantastyczną interwencją Konrad Zacharski. Bramkarz gospodarzy odbił piłkę po strzale Kacpra Łebka. Pogoń nie wykorzystała chaosu Orląt, a z czasem opadała z sił. Starał się bardzo szybki Mikołaj Kuca – chłopak ma papiery na duże granie, ale też pewne braki (choćby w ustawianiu się), nad którymi pracuje trener Roman Gruszecki, brązowy medalista mundialu U-20 Meksyk z 1983 roku. W drugiej odsłonie w zespole ze Staszowa widać było brak doświadczenia, za mało jest takich graczy jak Hubert Wojsa i Ernest Rozmysłowski. Orlęta górowały i zdobyły dwie bramki. Pogoń czeka ciężka walka o utrzymanie w czwartej lidze i jeśli chce osiągnąć cel musi lepiej wykorzystywać swoje atuty. Młodość ma swoje prawa – oczywiste, ale pamiętajmy, że jest to czwarta liga świętokrzyska, czyli tylko piąty poziom rozgrywkowy. Jak się ktoś chce wybić, wypromować musi zasuwać na maksa.
Mecz w liczbach
|
Orlęta |
|
Pogoń |
|
2 |
gole |
0 |
|
7 |
strzały celne |
1 |
|
8 |
strzały niecelne |
4 |
|
3 |
strzały zablokowane |
3 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
8 |
rogi |
5 |
|
20 |
faule |
13 |
|
0 |
ręki |
0 |
|
3 |
spalone |
1 |
4 liga (5 poziom) – 29 kolejka
10.05.2025, sobota
Orlęta Kielce – Pogoń Staszów 2:0 (0:0)
Kacper Śliwa 51, 73.
Orlęta: K. Zacharski – S. Wąs, Lis, A. Maciejewski, Dudzik – P. Szczepański (46 Pryjmak), Walkowiak (46 Śliwa), Susło, Głowacki (46 Dawid Szymański) - Łokieć (80 J. Stachura), Jacek Kiełb.
Pogoń: Pnievskyy – Maj (86 Rataj), Gałecki, Stala (90+4 Kowalewski), D. Bochniak (76 Kolisz) – Wojsa, K. Łebek, Wyrazik – Rozmysłowski (82 Rejnowicz), Chrząszcz (70 Opałka), Kuca.
Żółte kartki: A. Maciejewski, Walkowiak, Piotr Szczepański, Susło – D. Bochniak, Stala.
Sędziowali: Adrian Ozimina + Tomasz Karkut, Wiktoria Karkut.
Widzów: około 50 osób.






